Pirate Noir [Prairie Artisan Ales]

Pirate Noir to moje drugie piwo z amerykańskiego browaru Prairie Artisan Ales. Czy zaskoczy jak pierwsze?

beer Pirate Noir [Prairie Artisan Ales]

Ich pierwszy wypust jaki miałem okazję spróbować, Bomb!, rozwalił system. Na razie pozostaje dla mnie jednym z najlepszych piw tego roku. Prairie Artisan Ales nie zawodzi, ich piwa są cenione i browar wyrobił sobie dobrą markę. Jak to z browarami z USA bywa, ciężko dostać je w naszym kraju. Na szczęście co jakiś czas pojawia się wysyp piw z zagranicy. Dotyczy to tych większych sklepów z kraftem. Zauważyliście, że jedno piwo pojawia się wtedy w praktycznie każdym większym sklepie? Kilka miesięcy temu właśnie taka sytuacja miała miejsce z Prairie Artisan Ales. Nie zastanawiałem się długo widząc ich logo i zakupiłem kilka butelek. Pierwsza z nich to Pirate Noir.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 12,0%
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

Pirate Noir to mocarny Oatmeal Imperial Stout leżakowany w beczkach po rumie z Jamajki. Ja jestem w tym typie beczki zakochany. Zaczęło się od Porter Rum BA z Przystanku Tleń. Potem było jeszcze Imperial Smoked Baltic Porter Jamaican Rum Barrel Aged z Browaru Widawa. Słodycz podobna do mieszanki wedlowskiej idealnie pasuje do mocnych piw. Dziś procent będzie dwanaście, więc już całkiem sporo.

Etykieta utrzymana jest w pirackim klimacie morza karaibskiego. Widzę na niej czaszkę nabitą na ostrze. Całość sprawia wrażenie ręcznego szkicu, kolory są dosyć intensywne. Nazwa piwa jest dobrze widoczna, poza nią nie znajdziecie tu zbyt wielu informacji. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Krebs Brewing.

beer Pirate Noir [Prairie Artisan Ales]

KOLOR
Piwo jest czarne, ale nie za gęste. Przy przelewaniu do szkła nie utworzyła się żadna piana. Nie ona jest tu najważniejsza. Wyglądem przypomina Coca-Colę bez gazu.

AROMAT
Pięknie. jest Jamajka, ilość jednak mnie nie zadowala. Liczyłem na większą aromatyczną bombę. A tak to mam tu trochę słodyczy z rumu, lekkie rozgrzewanie, ale wszystko gdzieś tam w tle. Trzeba się mocno zaciągnąć, aby wyczuć te aromaty. Na plus na pewno łagodna strona, przy 12% nie czuć tu żadnego alkoholu.

SMAK
W pierwszym łyku wrażenia smakowe są dużo lepsze, niż te z aromatu. Spora dawka czekolady oraz rumu. Na finiszu lekkie alkoholowe rozgrzewanie. Po kilku sekundach na moim podniebieniu pojawia się posmak wedlowskiej czekolady. Na razie smak jest stonowany. W drugim łyku jest podobnie, a smaki zaczynają przybierać na intensywności. Rozgrzewanie jest dosyć wysokie, szkoda, że wygrało ze słodkimi nutami. Rum jest właśnie taki zbyt alkoholowy, jak dla mnie. Ciało jest pełne, praktycznie kremowe. Bardzo mi to odpowiada. Kurcze, to piwo ma moc. Myślę, że kilka miesięcy dłużej wyszłoby temu Pirate Noir na dobre. Brakuje mi tu gorzkiej kontry albo chociaż nut palonych. Słodycz jest naprawdę wysoka. Po kilku dłuższych chwilach pojawiają się też czerwone owoce. Podsumowując, słodka czekolada z rumem.

Pirate Noir [Prairie Artisan Ales]
OCENA: 4,25 / 5,00

Piwo może się jeszcze ułożyć. Teraz trochę gryzie, ale konkretna dawka czekolady i rumu sprawia, że jest to i tak bardzo dobra pozycja.

Podobne posty

Łódź i Młyn De Molen przylatuje do Polski i uwarzył razem z Browarem Piwoteka piwo Łódź i Młyn. Holenderski browar De Molen cieszy się dużą popularnością. Zn...
Piwo i kokos vs Kokos i piwo, czy den duet do siebie pasuje? Postanowiłem to sprawdzić i porównam dziś Death By Coconut z amerykańskiego Oskar Blues oraz Buzdygan Roz...
Call me Simon Piwo Call me Simon powstało we współpracy ze znanym walijskim vlogerem Simonem Martinem. W wyniku polsko-walijskiej kolaboracji powstał ... Irish Red ...
Świąteczne Już po Świętach, ale za oknem dalej zima i na sklepowej półce zauważyłem piwo Świąteczne z Browaru Kormoran, więc postanowiłem nie czekać do Wigilii 2...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o