People Do Odd Things [Verdant]

Kogo my tu mamy? People Do Odd Things to podobno kolejna bombowa DIPA z Verdant.

People Do Odd Things [Verdant]

Browar z  Falmouth ma za sobą bardzo udany rok. Jego ukoronowaniem była zbiórka pieniędzy w efekcie której Verdant będzie mógł zdecydowanie powiększyć powierzchnię produkcyjną swojego browaru. Więcej piwa? Bomba. Chociaż ostatnio nie ma już żadnych problemów z zakupem puszek z ich logo. Wystarczy odpowiednio wcześnie być na stronie ich sklepu i zakupić puchy jak tylko się pojawią. Ceny w sklepach są już wyższe o 1-2 funty, a tu już sporo. Niektórzy płacą przecież tyle za 2 piwa w markecie 😉 Mam nadzieję, że teraz będzie się ukazywało więcej niż trzy nowości pod koniec tygodnia. Cieszę się, że browar zdecydował się ponownie uwarzyć niektóre ze swoich najlepszych piw. Tegoroczne Putty było rewelacyjne, Even Sharks Need Water miało też niedawno swoją reedycję. Fajnie. Do tego browar nie często wydaje nowości. Jedną z nich jest właśnie People Do Odd Things.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8,0 %
SŁODY: Extra Pale Ale, Golden Promise, Wheat, Flaked Wheat, Oats, Caragold
CHMIEL: Columbus, Simcoe, Waimea, Ekuanot, Ella
DODATKI: ?
DROŻDŻE: London Ale III
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 04.02.2019

O tak, w końcu Double IPA o konkretnej zawartości alkoholu. I tak jestem pewien, że nic z tych ośmiu procent nie poczuję. Zasyp nie różni się zbytnio od poprzednich wypustów Verdant. Standardowo podstawowymi słodami są tu Extra Pale oraz Golden Promise. Browar zaszalał i użył aż pięć odmian chmielu. Jestem ciekawy co wniesie tu  Waimea oraz Ella? Wszystko fermentowało na popularnych drożdżach London Ale III. Piwo było puszkowane około 4 tygodni temu.

Na etykiecie widać zdjęcie. Na początku nie wiedziałem co to jest, ale tu z pomocą przyszły mi informacje z bocznej strony etykiety. Zdjęcie wykonał niejaki Tomas Halberstad. Klimatem przypomina mi ono trochę Pohjala. Rozmyty obraz, gra światłem. Na jednej części znajduje się kompletny skład piwa, za to browar ma u mnie dużego plusa. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Verdant w Falmouth.

People Do Odd Things [Verdant]

KOLOR
Już zapomniałem jak pięknie mętne może być New England. Piwo jest pełne, zamglone i ma jasno żółty kolor. Rewelka. Do tego fajna biała piana, która utrzymuje się na powierzchni przez kilkadziesiąt sekund. Top.

AROMAT
Zachwytów cześć dalsza. Ale tu dużo cytrusów i owoców tropikalnych. Na początku czuję tu coś w stylu cytryny, która lekko szczypie w mój nos. Zaraz po niej pojawia się mango, brzoskwinia oraz nektarynka. Przepiękna kombinacja. Owoce nie są słodkie, mają bardzo naturalny aromat. Aż chce mi się się w nie wgryźć. Tym aromatem można spokojnie obdarować kilka innych piw.

SMAK
Pierwsze co zauważyłem to pełne ciało. W smaku dominują te same elementy co w aromacie. Owocowy miks płynie strugą po moim podniebieniu. Oprócz owocowe czuję też fajny motyw podobny do kwiatów. Jest on wyczuwalny na finiszu i pasuje do tropików. Z całego tego owocowego miksu czuję tu najwięcej brzoskwini i nektarynek. Nie ma tu żadnych nuty żywicy czy trawy, chociaż jest tu też niewielka goryczka. Tak aby całość nie była zbyt słodka. Jeszcze jedno słowo na temat ciała, Rewelka. Prawdziwy soczek. Ten Verdant robię się cholernie nudny. Kolejna DIPA, kolejny hit. Ten motyw kwiatów wyróżnia to piwo na tle pozostałych. Słody i chmiel wykonałem swoje zadanie idealnie. Nie wiem czy ktoś inny w Europie jest w stanie wejść na ich poziom powtarzalności? Imperial IPA która pije się jak owocowy soczek, polecam. Podczas koniec może zbyt kwieciście? Ja lubię takie klimaty, ale niektórym może to nie podejść.

People Do Odd Things [Verdant]
OCENA : 4,25 / 5,00

Verdant wie jak podejść do Imperial IPA, więc to piwo było skazane na sukces zanim je jeszcze otworzyłem. Czekam na kolejne.

 

 

Podobne posty

Furia Burzy Trójka to szczęśliwa liczba, jeśli chodzi o IPA. Dziś recenzja piwa Furia Burzy z Browaru Perun. W tym roku sypnęło trochę Triple IPA. I to nie...
CocoBänger CocoBänger z browaru Põhjala, czyli kolejne podejście do fuzji kokosa z piwem. Poprzednie wypadły średnio, czy dziś będzie lepiej? Temat piwa i d...
Figlarna Bożena Środek tygodnia. No może jednak bliżej końca, ale jak by nie patrzeć, dzień roboczy. Z tego powodu wybrałem dziś piwo lekkie, sesyjne a zarazem figlar...
Lodołamacz W szkle Lodołamacz z Browaru Spółdzielczego, czyli najprostszy sposób na odwołanie lata. O tym piwie było głośno rok temu. Sam chciałem go spróbo...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o