Origen [Browar Widawa / Jakobsland]

Porteru Bałtycki w kooperacji polsko-hiszpańskiej jeszcze nie próbowałem. Dziś sprawdzę jak smakuje piwo Origen.

Piwo Origen Browar Widawa / Jakobsland

Piwo Origen powstało we współpracy polskiego browaru Widawa oraz hiszpańskiego Jakobsland. Z hiszpańskich piw kraftowych próbowałem już Stouta z Nomada Brewing i był całkiem przyjemny. Browar Jakobsland został założony w styczniu 2016 roku i mieści się w pięknym mieście Santiago de Copostela. Co ciekawe został on założony w Hiszpanii, ale nie przez Hiszpanów. W obecnej ofercie posiadają około 10 piw. W 2016 roku dwa piwa z tego browaru zostały wyróżnione na Iberian Awards. Złoty medal zdobyło Dumbstruck Super Citra Ale, które na ratebber jest na drugiem miejscu jeśli chodzi o oceny wszystkich piw uwarzonych przez Jakobsland. Na pierwszym miejscu znajduje się … Origen.

Piwo Origen to Porter Bałtycki, chociaż patrząc na parametry, lepiej pasuje Imperialny Porter Bałtycki. 25 Plato oraz 11,5% alkoholu. Piwo zostało uwarzone w marcu tego roku. Nie jest to zbyt długi okres na dojrzewanie dla Porteru Bałtyckiego. Origen podobno już na samym początku był dobrze ułożony, więc nie ma się o co martwić.

Etykieta jest prosta. Czarne tło, podstawowe informacje, ciekawe czcionka. Białe napisy kontrastują ciemne tło. Chociaż jestem fanem grafiki, to etykieta piwa Origen przypadła mi do gustu. Piwo zostało uwarzone w Cervezas Arriaca i jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów.

STYL: Porter Bałtycki
EKSTRAKT: 25,0
ALKOHOL: 11.5%
SŁODY: jęczmienne, pszeniczne
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 100
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 05.2027

Piwo Origen Browar Widawa / Jakobsland

Przy przelaniu do szkła widać bardzo ciemny kolor, piwo wydaje się być czarne. Co do piany, to jest ona praktycznie zerowa. Pojawiło się trochę bąbelków, ale znikły one po kilku sekundach. Jak ta na nie patrzę, to sprawia wrażenie dosyć mętnego.

Biorę głęboki wdech i aromat przypomina mi bardziej piwo w stylu IPA niż Porter. Na pierwszym planie są ewidentnie amerykańskie chmiele, czuję dużo cytrusów oraz tropików. Może nie IPA a BIPA, gdyż oprócz cytrusów są tutaj też nuty palone oraz słodycz.

Po pierwszym łyku mogę powiedzieć, że zapach pokrywa się całkowicie ze smakiem. Tutaj też rządzą amerykańskie chmiele, zaraz po nich wchodzi bardzo duża goryczka. W ślepym teście powiedział bym, że to Black IPA. Dawno nie piłem tak mocno nachmielonego Porteru Bałtyckiego. Z czasem piwo staje się jeszcze bardziej owocowe. Przy klasycznym Porterze wychodzą śliwki… a tutaj czuję pomarańcze. To zapewne też od chmieli. Z czasem pojawia się trochę więcej czekolady, a piwo robi się bardziej deserowe. Pojawiają się też wiśnie i praliny. Może na początku było zbyt zimne? Goryczka jest na bardzo wysokim poziomie. Idealnie kontruje słodycz.

OCENA: 7/10

Dobry Porter Bałtycki, oceniam go na 7. Największy plus, dobre ułożenie, może być jego największą wadą. Brakuje trochę pazura. Dodatkowo nachmielenie jest na bardzo wysokim poziomie,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *