Muscle & Mayhem [Bottle Logic]

Jednym z moich tegorocznych celów było wypicie piwa z Bottle Logic. Na pierwszy ogień idzie ich Muscle & Mayhem.

Muscle & Mayhem [Bottle Logic]

Dlaczego Bottle Logic? O browarze dowiedziałem się obserwując na facebooku profile o tematyce piwnej, zresztą, każdy chyba go zna? Browar słynie głównie ze swojej serii stasis project. Wystarczy spojrzeć na oceny piw na RateBeer czy Untappd, albo na ceny jakie osiągają one na piwnych aukcjach. Piwa z tej serii ciężko dostać będąc nawet na miejscu w USA, do tego dochodzi koszt przesyłki do Polski oraz bardzo dobra jakość. Bez niej piwa nie byłyby aż tak popularne. Może kiedyś uda mi się zdobyć jedną z butelek, dziś muszę się zadowolić puszką 😉

STYL: Tart Ale
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 5.0%
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: banan, kokos, ananas
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

Dobra, na starcie styl. Tart Ale to klimat kwaśny. Wiecie, że go nie lubię? Kupując ta puszką sam o tym zapomniałem. Chociaż przez wypusty Browaru Zakładowego styl nie jest mi aż tak obcy, wolę poruszać się jednak w zdecydowanie słodszych klimatach. Ciekawość jednak wygrała. Może to przez owoce? Jako dodatki widzę tu banana, kokos i ananasa. Mam nadzieję, że wniosą chociaż lekki słodki posmak.

Pucha wygląda rewelacyjnie. Jeśli Muscle & Mayhem to tylko King-kong! Lubię komiksowe klimaty i szkic dużej małpy przypadł mi do gustu. Podoba mi się też kreska oraz kolorystyka. Całość utrzymana jest w klimatach brązu i żółci. Użyto tu kilku rodzajów czcionki i można dostać od tego lekkiego oczopląsu. Oczywiście nie znalazłem tu dokładnych informacji o zasypie, zdążyłem się już do tego przyzwyczaić przy zagranicznych piwach.

Muscle & Mayhem [Bottle Logic]

KOLOR
Piwo ma barwę łączącą pomarańczę oraz cytrynę. Do tego jest kompletnie nieprzejrzyste, ale nie wygląda jak typowy New England. Piana znika w sekundę, przy nalewaniu piwa do szkła utworzyło się kilka bąbelków. Zanim odstawiłem puszkę, nie było po nich żadnego śladu.

AROMAT
Po pierwszym wdechu wiem jedno, zapowiada się niezły kwas. Po pierwszym wdechu nuty od razu skojarzyły mi się z szampanem. Z dodatków wymienionych na puszce najlepiej czuć ananasa. Banan ogólnie nie ma zbyt mocnego aromatu, a kokos? Ciężko się go doszukać. Zapach jest intensywny oraz przyjemny. Nawet dla mnie, anty-fana kwasów 😉

SMAK
Pora sprawdzić co to za styl, pierwszy łyk i … kwas jest konkretny. Ale dawno nie piłem piwa w tym stylu, teraz właśnie przypominam sobie dlaczego. Na razie nie czuję nic oprócz kwaśnych nut. Przy kolejnych łykach staram się skupić na dodatkach. Pierwszy ponownie melduje się ananas – jest on wyczuwalny podczas przełykania piwa. W buzi pozostaje jego posmak i łączy się on z kwasem. Banana też idzie się doszukać na siłę, ale gdyby nie info na puszce bym go nie szukał (i pewnie nie znalazł). Kokos zaginął w akcji. Z czasem idzie się przyzwyczaić do kwaśnych nut. Raczej nigdy nie będę ich wielbicielem, ale przynajmniej są teraz dla mnie pijalne. Piwo powinno się sprawdzić podczas ciepłych dni. Kwas daje konkretnego orzeźwiającego kopa. Nie ma tu ani grama goryczki, ale ten kwas zaczyna lekko zalegać w gardle. Dziwne, nie jestem specem w tym stylu, więc może to normalne? Szkoda tych dodatków, zginęły kompletnie w kwaśnym piwie.

Muscle & Mayhem [Bottle Logic]
OCENA: 7/10

Nie można temu piwu odmówić jego orzeźwiających walorów. Poza tym jest kwaśne. Dodatki są niewyczuwalne, jest trochę banana, reszta gdzieś zginęła.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o