Miłosław Dymione Brown Ale [Browar Fortuna]

W Polsce się dymi, wiadomo to nie od dziś. Jaki dym będzie w piwie Miłosław Dymione Brown Ale z Browaru Fortuna?

piwo Miłosław Dymione Brown Ale - Browar Fortuna

Dymione Brown Ale to kolejne piwo z serii Miłosław Warzy Śmiało. Odważnym składnikiem w owym piwie są słody wędzone drewnem drzew owocowych – wiśni, jabłoni i gruszy. Nie przypominam sobie czy już piłem jakiekolwiek piwo wędzone owym rodzajem drewna, torfem na pewno, ale drzewa owocowe? Ehh, ta pamięć. Pamiętam za to, że pierwsze piwo z tej serii, Sosnowe APA, smakowało mi całkiem nieźle. Patrząc jednak na całą trójkę, to właśnie  Dymione wzbudziło moją największą ciekawość. No i ciężko było je dostać. Widziałem je raz w zestawie z innymi piwami z serii Miłosław, ale nie wydam ponad 20 zł, żeby napić się jednego interesującego mnie piwa. Będąc ostatnio w jednym z olsztyńskich marketów zobaczyłem je solo i od razu wylądowało  w moim koszyku.

Etykieta trzyma fason. Widzę na niej osobę, faceta, który trzyma w ręku koc i próbuje wysyłać znaki dymne. Z dymu tworzą się kształty owoców wiśni, jabłka oraz liście drzew (prawdopodobnie owocowych). Lubię kreskę z etykiet całej serii, nieregularne kształty, mocne kolory, Karol Banach robię dobrą robotę. Na kontretykiecie jest wyszczególniony cały skład piwa, to też na plus. Dymione Brown Ale jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów.

piwo Miłosław Dymione Brown Ale - Browar Fortuna

Piwo ma kolor bardzo ciemnego brązu, przypomina mi bardzo ciemny karmel. Może nawet trochę przypalony. Piwo jest raczej przejrzyste, chociaż ciemne. Piana ma biały kolor i dosyć długo utrzymuje się na powierzchni. Na szkle zostaje ładny lacing. Całość wygląda dobrze, więc kolor i etykieta na razie na plus.

W aromacie czuję dużo palonego słodu, nie trzeba się mocno zaciągać, aby go poczuć. Zapach jest dosyć intensywny. Pod koniec jest lekko wodnisty finisz, ale zapach wędzonki jest bardzo przyjemny i słodki. Na razie zapowiada się dobrze, bałem się sztuczności. Jak widać, niepotrzebnie.

W smaku jest już więcej wodnistości, czuć to już w pierwszym łyku. Po buzi rozchodzi się spora dawka wędzonego słodu, całość jest dosyć słodka. Przy drugim łyku na finiszu pojawia się dziwny gorzko-chemiczny posmak. W innych „wędzonych” piwach czegoś takiego nie czułem. Wziąłem kilka następnych łyków i nie czuć już za bardzo wędzonki, jest jakiś dziwny spalony karmel. A może to spalone drzewo? W końcu w składzie piwa są słody wędzone drzewami owocowymi. Słabo wędzą, oj słabo, w smaku wędzonka jest bardzo słabo wyczuwalna. Do tego dochodzi praktycznie zerowa goryczka i ogólna bezpłciowość. Z czasem czuć coraz więcej karmelu. Piwo jest jednak adresowane do ludzi nie pijących piw kraftowych, nieprzyzwyczajonych do mocnej wędzonki.

STYL: Dymione Brown Ale
EKSTRAKT: 13,2% wag.
ALKOHOL: 5.6%
SŁODY: jęczmienne: pilzneński, wędzone drewnem drzew owocowych (wiśnia, grusza, jabłoń), karmelowy, czekoladowy
CHMIEL: Herkules
DODATKI:
DROŻDŻE: US-05
IBU: 20
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 11.02.2018
OCENA: 4/10

Jeśli ktoś nie lubi mocnej wędzonki, może polubić to piwo. Jednak w nazwie jest Dymione a to zobowiązuje. O ile w aromacie jest dobrze, to w smaku dym bardzo szybko ulatuje. Daję 4, Sosnowe wyszło lepiej.

Podobne posty

Sippin’ Into Darkness Barrel Aged Sippin' Into Darkness Barrel Aged to jedno z piw, które trzymałem na specjalną okazję. Piwo Sippin' Into Darkness Barrel Aged zostało uwarzone pr...
Kotwiczne Wheat Wine to styl, którego jeszcze nie próbowałem. 30 BLG to druga rzecz, która przykuła moją uwagę. Na początku może trochę o stylu. Wheatwine ...
Juicilicious Nowa Anglia zawitała do Polski. Dziś sprawdzę piwo Juicilicious z Browaru Piwne Podziemie. Czy Polacy potrafią w New England? Jest to temat na od...
Even Sharks Need Water Czy Even Sharks Need Water z brytyjskiego Verdant okaże się kolejną owocową bombą? Wszystko na to wskazuje. Piwo Even Sharks Need Water pojawiło ...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o