Milkołak [Browar ReCraft]

Z tym piwem trochę się spóźniłem. Pełnia księżyca była w weekend. No ale jest środek tygodnia i miałem ochotę na coś lekkiego. Dziś spróbuję Milkołaka z Browaru Recraft.

piwo Milkołak Browar ReCraft

Patrząc na etykietę piwa i jego nazwę można mieć tylko jedne skojarzenie: Wilkołak. Browar ReCraft zamienił Wilka na Milka i tak powstał zapewne pomysł na ich Milk Stouta. Jak patrzę na etykietę, to klimatem przypomina ona trochę widok, który mam za oknem. Ciemno, księżyc, spora mgła, prawie jak z horroru. Brakuje tylko „Thrillera” Jacksona w tle. Jedyną różnicą między widokiem zza okna a etykietę jest prężący się wilkołak. Z tego co pamiętam, to na poprzedniej wersji była to krowa, więc zmiany idą w dobrym kierunku. Butelka to standardowe 500 ml, a piwo zostało uwarzone w Browarze ReCraft w Świętochłowicach. Tyle opowieści, czas na konkrety.

kolor piwa Milkołak Browar ReCraft

Piwo ma czarny kolor, a pod światło widać brązowe przebłyski. Jest raczej średnio wysycone. W szkle tworzy się ładna, beżowa czapa piany. Po kilku minutach znika.

Aromat jest mocno kawowy. Czuć w nim słodycz oraz zapach słabej kawy z mlekiem. Nie jest zbyt intensywnie. Trzeba się mocno zaciągnąć, żeby coś poczuć. Nie czuć też alkoholu.

Pierwszy łyk i czuję, że piwo jest bardzo gładkie, kremowe i delikatnie spływa po gardle. Gazu nie ma w nim wcale. Na podniebieniu zostaje smak gorzkiej czekolady. To on dominuje w tym piwie. Po kilku sekundach zaczyna jej towarzyszyć lekka słodycz i paloność. Piwo jest bardzo wodniste, a brak gazu tylko potęguje to uczucie.  Goryczka jest ledwie wyczuwalna. W trakcie picia miałem dziwne odczucie, że na języku zbiera mi się osad. Z każdą minutą smaki stają się coraz mniej intensywniejsze. Z czasem pojawia się lekka kwaskowatość. Po wypiciu połowy butelki smak jest na tyle słaby, że czuć tylko gorzką czekoladę, która rozmywa się w nicości. Długowieczność jest domeną wilkołaków, a tu jest odwrotnie.

STYL: Milk Stout
EKSTRAKT: 16,0% wag.
ALKOHOL: 5,0%
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny
CHMIEL: Marynka, Lubelski
DODATKI: płatki jęczmienne, laktoza, jęczmień palony
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 13.07.2017
OCENA: 5/10

Początek zapowiadał się całkiem nieźle. Lekki Stout o przyjemnym czekoladowo-słodkim smaku. Z czasem jednak wszystko blaknie i smaki się rozmywają. Jeśli ktoś szuka lekkiego Stouta to polecam. Jest czekolada, paloność i trochę słodyczy. Może pite przy pełni księżyca miało by większą moc? A dziś oceniam go na pięć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *