Lublin to Dublin 2016 [Browar Pinta / O’Hara’s]

Na to piwa trafiłem przypadkiem. FES’a jeszcze nie piłem i postanowiłem to zmienić. Na sklepowej półce znalazłem Lublin to Dublin 2016 i wybór był oczywisty.

etykieta Lublin to Dublin Browar Pinta

W Polsce nie ma zbyt wiele piw w stylu Foreign Extra Stout. Są to piwa ciemne, gęste, palone z umiarkowana zawartością alkoholu. Dodatkowo cieszą się one duża popularnością w … krajach tropikalnych. Tropikalne wersje piwa mają wyczuwalny owocowy posmak i są z reguły słodsze.

STYL: Foreign Extra Stout
EKSTRAKT:  18,5% wag.
ALKOHOL: 7,0%
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny
CHMIEL: Lubelski, Marynka
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 28.03.2018

Lublin to Dublin został uwarzony wspólnymi siłami Browaru Pinta i Browaru O’Hara z Irlandii. Wersja z 2016 to trzecia wersja tego piwa, które było warzone w Irlandii a do chmielenia użyto polskich chmieli. Jestem pełen uznania dla Pinty, która otwiera się na inne kraje i nawiązuje współprace  z lokalnymi browarami.

Etykieta przypomina tylko trochę te znane z piw Pinty. Na kontretykiecie mamy informacje po polsku i angielsku. Przy czym w naszym języku mamy zaledwie kilka zdań. Wygląda na to, że piwo celuje bardziej w angielskiego klienta. I bardzo dobrze. Znaczy dobrze na tyle, żeby dla nas tego piwa też wystarczyło. Jeszcze dwa zdania o etykiecie. Dużo liter, schludna grafika, dobry dobór kolorów. Jest ok. Przygotowałem już swoje szkło z Pinty, czas przelać piwo.

Lublin to Dublin Browar Pinta kolor

Piwo ma czarny kolor, pod światło widać brązowe przebłyski. Piana jest piękna i długo się utrzymuje. Drobne pęcherzyki beżowej piany cudownie zdobią szkło.

W aromacie jest sporo paloności. Wyczuwam też gorzką czekoladę.  A może to kawa? Nie ważne, ważne, że jest gorzkie.

Biorę głębokiego łyka i czuje głownie smak gorzkiej czekolady. Po kolejnym łyku pojawia się lekko zaznaczona słodycz. Alkohol jest wyczuwalny, ale dobrze komponuje się z całością. Piwo jest za razem treściwe i pijalne. Dosyć niskie wysycenie, co mi akurat w tym piwie nie przeszkadza. Goryczka nie jest zbyt wysoka, dla mnie ledwo wyczuwalne. Wziąłem kilka łyków i mogę powiedzieć, że piwo jest głownie gorzkie i palone, z lekką nutą słodyczy. Przyjemnie je się pije.

Lublin to Dublin 2016 [Browar Pinta / O’Hara’s]
OCENA: 7 / 10

Jeśli lubicie ciemne piwo to powinniście spróbować Lublin to Dublin 2016. Jest w nim trochę słodyczy, ale dominuje paloność i gorzka czekolada. Piwo fajnie rozgrzewa i jest bardzo pijalne. Daję siódemkę.

Podobne posty

Pixie Dust Wszyscy zachwalali, pora sprawdzić, czy Pixie Dust z Browaru Kingpin jest rzeczywiście taki wspaniały. Niedawno przeprowadziłem test piw w stylu ...
CocoBänger CocoBänger z browaru Põhjala, czyli kolejne podejście do fuzji kokosa z piwem. Poprzednie wypadły średnio, czy dziś będzie lepiej? Temat piwa i d...
DIPA Centennial Kolejna recenzja piwa ze stajni Cloudwater. Tym razem będzie to DIPA Centennial. Dzięki temu, że mam brata w stolicy Wielkiej Brytanii mam dostęp...
Call me Simon Piwo Call me Simon powstało we współpracy ze znanym walijskim vlogerem Simonem Martinem. W wyniku polsko-walijskiej kolaboracji powstał ... Irish Red ...

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Moniuszko Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Moniuszko
Gość
Moniuszko

Ale genialna nazwa, pomysł na etykietę zresztą też, tylko można było ciut lepiej dopracować. Po Twojej recenzji mam ochotę spróbować. Nigdy nie lubiłem ciemnych piw, ale ostatnio przypadkiem w Krynicy napiłem się Portera Galicyjskiego (to porter bałtycki od Pilsweizera) i czuję, że chyba mi się smaki pozmieniały, bo mam ochotę własnie w te ciemne smaki wejść 🙂