Kentuckyshire Breakfast Stout [Northern Monk / Against The Grain]

Northern Monk wizytuje dziś Warszawę. Z tego okazji postanowiłem wypić ich Kentuckyshire Breakfast Stout.

Kentuckyshire Breakfast Stout [Northern Monk / Against The Grain]

Northern Monk zagości dziś na kranach Mikkeller Bar Warsaw. Będzie to pierwsza wizyta Monków w naszym kraju. Szczęśliwcy będą mogli spróbować 18 różnych piw. Jednym z nich będzie właśnie Kentuckyshire Breakfast Stout. Do Warszawy mi nie po drodze, ale z chęcią spróbował bym pozostałych pozycji browaru z Leeds. Dlaczego? W moim osobistym rankingu Northern Monk jest obecnie na drugim miejscu w top trzy browarów z UK. Na czele oczywiście Verdant, a na ostatnim miejscu podium Cloudwater. Tak, browar z Manchesteru stał się zbyt jednowymiarowy i powtarzalny. Northern Monk warzy sporo piw jasnych i ciemnych, podoba mi się kreatywność serii Patrons Project a ich piwa cechuje większa różnorodność. Cloudwater warzy głównie NEIPA, Verdant tak samo, jednak chłopaki z Falmouth często zmieniają zasyp, eksperymentują z chmielem (np. Raised Beds z nowymi odmianami Jester i Godiva) czuć różnice między ich wypustami. Cloudwater warzy dobrze i jest sprawdzoną marką, a utrzymanie poziomu nie jest wcale czymś łatwym. Jedynie ta powtarzalność, mnie to już znudziło.

STYL: American Stout
EKSTRAKT: 24.0 % wag.
ALKOHOL: 7,3%
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: kawa, syrop klonowy
DROŻDŻE: ?
IBU: 30
DATA SPOŻYCIA/WARKA:  07.2019

Piwo powstało we współpracy z amerykańskim browarem Against the Grain. Celem był Stout w anglo-amerykańskim stylu. Punktem odniesienia była ulubiona potrawa piwowarów: śniadanie. Aby skomponować piwo pasujące do porannej porcji bekonu i naleśników użyto słodu wędzonego, dodatku mocnej kawy oraz słodkiego syropu klonowego. 24 Plato odfermentowało do 7,3% alkoholu, więc cukrów w piwie powinno być sporo.

Szata graficzna zasługuje na oddzielny rozdział. Grafika została wykonana przez Nomad Clan, duet z Manchesteru, który specjalizuje się w wykonywaniu murali. Prace są zawsze zakorzenione w historii miejsc, w których powstają. Na etykiecie Kentuckyshire Breakfast Stout widzę surowy klimat miasteczka górniczego. Twarze biją ponurością. Pod etykietą znajduje się informacja o tym jak powstawało piwo oraz kilka ciekawych fotek. Szacunek za wykonanie. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Northern Monk w  Leeds.

Kentuckyshire Breakfast Stout [Northern Monk / Against The Grain]

KOLOR
Piwo ma barwę bardzo głębokiego brązu. W szkle jest już czarne i okraszone konkretną pianą. Pieni się to w iście brytyjskim stylu. Beżowe bąbelki utrzymują się bardzo długo na powierzchni.

AROMAT
Zapach jest bardzo czarny i intensywny. W nos uderza spora dawka kawy z syropem klonowym w tle. Kawa może jest i gorzka, ale w połączeniu z syropem czuć jedynie słodycz. Na finiszu pojawiło się nieco nut palonych, minimalne minimum.

SMAK
Pierwszy łyk jest bardzo długi. Najpierw fajne kremowe ciało, pieści ono mój przełyk podczas przełykania. Później trochę słodyczy w klimacie syropu klonowego. Zaraz po niej pojawia się finisz w stylu gorzkiej kawy z ekspresu. W kolejnym łyku oba elementy : ten słodki i gorzki, są już bliżej siebie. Nie czuć tego wyraźnego finiszu, jest on raczej stonowany. Northern Monk nieźle zmiksował klon z kawą. Z czasem na scenie pojawia się coraz więcej nut czekolady. Dwa faktory są tu niskie. Alkoholu nie czuć tu wcale, a nagazowanie jest bardzo niskie. Po pianie obstawiałem inaczej. Ciało bardzo przypadło mi do gustu, po każdym przechyleniu szkła zostaje na nim ładny lacing. Co tu jeszcze znajdziecie? Nuty drewna, chociaż nie są tu zbyt dobrze wyczuwalne. Stanowią jedynie uzupełnienie całości. Jest też coś podobnego do brązowego cukru, pewnie to nim słodzą kawę w Yorkshire 😉

Kentuckyshire Breakfast Stout [Northern Monk]
OCENA: 4,25 / 5,00

Bardzo złożona i intensywna pozycja. Kawa z syropem klonowym? Na pewno postawi każdego na nogi.

Podobne posty

Sen o Warszawie Dziś coś prosto ze stolicy. Miało być ciepło, miały się zacząć lekkie, sesyjne piwa a tu dalej średnio. Więc i ja postanowiłem pozostać w niskotempera...
Kuźnia Piwowarów 2017 Herbal Ale Piwo Herbal Ale z tegorocznej edycji Kuźni Piwowarów już na samym początku przykuło moją uwagę. Wszystko przez dodatek ... Próbowałem już pierw...
Porter Bałtyk Adriatico Na to piwo polowałem od dłuższego czasu. Włoski styl połączony z polskim chmielem. W obu krajach kraft stoi na wysokim poziomie. Mam nadzieję, że się ...
Imperium Kara Mustafy Imperium Kara Mustafy z Browaru Kazimierz to jedno z nielicznych piw za którym się musiałem trochę nabiegać. Podczas zeszłorocznej edycji Olsztyń...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o