Kassiopeya [Browar Raduga]

Dziś kontynuacja kosmicznych klimatów razem z Browarem Raduga. Po wczorajszym RISie nadszedł czas na mlecznego Stouta. Przed państwem Kassiopeya.

piwo Kassiopeya Browar Raduga

Nie jest to jednaj zwykły Milka Stout. Przed znaną nam wszystkim nazwą stylu jest jeszcze Topinambur. Topinambur? Wiem tylko tyle, że jest to roślina pochodząca z Ameryki Północnej. Nie jadłem, nie wiem jak smakuje. Sprawdziłem w google co to jest, a tam same och i ach. Roślina lecznicza, działa osłonowo na wątrobę, pomaga przy wzdęciach, jest wykorzystywany przy chorobach układu krążenia, no i jak teraz nie wypić tego piwa? W składzie piwa oprócz wspominanego topinamburu mamy mniszek lekarski. To piwo trzeba zgłosić do NFZ i przepisywać je na receptę.

Nazwa piwa nawiązuje do rosyjskiego filmu fantasy z lat siedemdziesiątych „W drodze na Kasjopeję”. Na etykiecie, obowiązkowo, kosmiczny klimat. Przy wczorajszej recenzji 2028 Space Odyssey było podobnie. Chyba wiem jakie kino rządziło w Browarze przy warzeniu obu piw. Tym razem na etykiecie widać parę stojącą przed statkiem kosmicznym lub kapsułą. Czcionka nawiązuje trochę do filmów science-fiction lat osiemdziesiątych. Przynajmniej mi się tak wydaje. Rozmyślając nad filmami z VHS ze swojego dzieciństwa udałem się po otwieracz, aby otworzyć piwo.

Kassiopeya Browar Raduga kolor piwa

Po przelaniu piwa do szkła pojawia się obfita brązowa piana. Dosyć szybko znika, zostawiając lekki kożuch na powierzchni. Piwo ma czarny nieprzejrzysty kolor. Jak to na Stout przystało.

Aromat jest dosyć słodki. Czuć w nim cynamon i goździki. W tle wyczuwam aromat kawy. Dominuje jednak słodycz a całość przypomina mi zapachem piwa świąteczne.

Przed pierwszym łykiem nastawiłem się na podobną słodycz w smaku. No i się mocno zdziwiłem. Gdy piwo już spłynęło po gardle, poczułem narastający gorzki smak. W drugim łyku doszła paloność i gorzka czekolada. Zero słodyczy. Po tym jak z mojego szkła zniknęło już trochę piwa poczułem, że gorzki smak nie pasuje do gorzkiej czekolady, jest bardziej ziemisty. Pomiędzy kolejnymi łykami czuć było laktozę, jednak gorzki smak kompletnie zdominował to piwo. Wysycenie jest bardzo niskie. Do ciała nie mogę się przyczepić, jest w sam raz.

STYL: Topinambur Milk Stout
EKSTRAKT: 16,0% wag.
ALKOHOL: 5,7 %
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny, jęczmień palony
CHMIEL: Magnum
DODATKI: laktoza, topinambur, mniszek lekarski, kardamon, cynamon, goździki
DROŻDŻE: US-05
IBU: 20
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 30.08.2017
OCENA: 6/10

Browar Raduga przeciera nowe szklaki dodając do piwa topinambur. Fajnie, doceniam kreatywność. Piwo jednak nie powala na kolana. Kolejny Stout na mojej liście. Przypadnie do gusty osobom lubiącym gorzki smak. Ja w mlecznym Stoucie oczekiwałem trochę słodyczy i lekko się zawiodłem. Daję szóstkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *