Jurajski Porter Bałtycki [Browar na Jurze]

Ostatnio było kilka Stoutów i RISów. Dziś miałem ochotę na Portera. Wybór padł na Jurajskie. Piwo znajduje się w top 50 Porterów Bałtyckich na ratebeer. Przekonajmy się, czy słusznie.

Jurajskie Porter Bałtycki

Patrzę na etykietę i od razu myślę o morzu i wakacjach nad Bałtykiem. Spienione niebieskie fale, kotwica i mors. Hmm, no może bez morsa, bo nad naszym morzem jeszcze go nie spotkałem. Spotkałem za to masę pasiastych parawanów i biało-niebieskie fale z etykiety kojarzą mi się bardziej z nimi. Nie za miło je wspominam. I tak patrzę na tą butelkę… Jak pozbyć się tych skojarzeń? Wiem. Przelewam piwo do szkła.

kolor piwa Jurajskie Porter Bałtycki

Na początku mamy sporą, beżową pianę.Prawie jak nad morzem.  Można nią nacieszyć oczy. Trzeba się spieszyć, ponieważ szybko opada, redukując się do obręczy przy szkle. Piwo ma czarny kolor i jest praktycznie bez gazu.

W aromacie jest lekka paloność. Poza tym trochę czekolady i kawy. Aromat nie jest zbyt intensywnie. W zapachu wyczuwam też niewielką słodycz, która idzie w kierunku rodzynek. Jest też  alkohol, niewiele, ale jest. Nie ma  za to kukurydzy. Wspomnienia z nadmorskich wakacji i to słynne „praaażona kukurydza!” powtarzane co 10 minut. Kukurydza jest nad morze wszędzie. Bałem się, że będzie i tu. Na szczęście w aromacie jej nie znalazłem.

Pierwszy łyk i czuję mocny smak słodkiej palnej kawy. Piwo jest pełne, kremowe, aksamitne. Dobrze się je pije. Bardzo pozytywne zaskoczenie, już na początku przypadło mi do gustu. Ze słodyczy dosyć szybko wyłaniają się rodzynki i ciasto. Piwo idzie w słodkim kierunku, ale nie jest to mdląca słodycz. Po kilku łykach zaczyna mnie rozgrzewać. Goryczka jest dosyć niska, ledwie wyczuwalna. Podobnie jak alkohol. Na etykiecie jest informacje, że piwo ma ponad 7%. Łatwiej chyba znaleźć wolne miejsce w sierpniu na plaży we Władysławowie, niż doszukać się alkoholu w Jurajskim. Ciekawy ten Porter, palność i rodzynkowa słodycz. Im dłużej go pije, tym bardziej mi smakuje.

STYL: Porter Bałtycki
EKSTRAKT: 22,0% wag.
ALKOHOL: 7,5%
SŁODY: pilzneński, monachijski, caraplis, wiedeński, czekoladowy, pszeniczny, caraaroma, carafa, diastatyczny
CHMIEL: Lubelski, Marynka
DROŻDŻE: Saflager S-189
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?
OCENA: 8/10

Jeśli nie przepadasz za słodyczą, to ten porter nie jest dla ciebie. Mi posmakował i to bardzo. Ciało jest aksamitne i kremowe, przez co picie piwa sprawia wielką przyjemność. W smaku jest słodko, trochę rodzynek, trochę czekolady. Wszystko z lekką palonością. Daję ósemkę. Na szczęście kupiłem dwie butelki. Druga idzie na leżak, jestem ciekawe jak zmienią się smaki. Sam też chciał bym iść na leżak gdzieś na plaży w Karwi, ale na to przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *