Juicy Delight [Browar Rockmill]

O tym piwie zostało napisane już chyba wszystko. Nie udało mi się go wcześniej zdobyć, ale jak mówi stare polskie przysłowie: lepiej późno niż wcale. Dziś na blogu zagości piwo Juicy Delight z Browaru Rockmill.

piwo Juicy Delight Browar Rockmill

O Browarze Rockmill pisałem już przy okazji recenzji Juicy Melody. Najpierw powinienem wypić piwo Juicy Delight, żeby móc porównać wersję słabszą, a później mocniejszą. Można zrobić to też odwrotnie (chociaż nikt nie zaleca schodzić z mocniejszych piw na lżejsze), ale na pewno nie w tak dużym odstępne czasu. Główny piwowar Rockmill’a Andrzej Miller zdobył  w tym roku puchar PSPD. Zdobył on najwięcej punktów we wszystkich 16 tegorocznych konkursach PSPD. Gratuluję, mam więc przed sobą piwo uwarzone przez jednego z najlepszych polskich piwowarów domowych.

Na etykiecie widać napis american india pale ale, ale piwo podchodzi pod new england india pale ale. Jeśli chodzi o chmiele, to na goryczkę użyto chmielu Chinook, na aromat chmieli Citra i Mosaic. Czy to jest recepta na sukces? Sam jestem ciekaw, czy piwo było tak dobrze ocenione, bo uwarzył je znany piwowar domowy i już z tego powodu musi być dobre, czy rzeczywiście takie jest?

Etykieta trafia w moje gusta. Lustrzane odbicie dwóch tukanów wprowadza nas w tropikalny klimat. Co do kolorów w tle, wszystkie piwa z Rockmill’a obracają się w podobnych odcieniach. Łatwo je dostrzec na sklepowej półce. Piwo Juicy Delight jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Bytów Browar Kaszubski.

piwo Juicy Delight Browar Rockmill

Piwo jest mętne, ale jest w nim sporo przebłysków. W kolorze bursztyn, typowa IPA. Drobnopęcherzykowa piana. Bąbelków z gazem jest w niej bardzo dużo. Piana dosyć szybko opada zostawiając po sobie ładny lacing.

Aromat jest charakterystyczny dla piw AIPA, ale bardziej słodki. W tle czuję lekkie tropiki, są one bardzo stonowane, nie uderzają w nos. Liczyłem na zdecydowanie więcej.

Piwo jest pełne, w buzi czuć jego ciało, nie spływa po gardle jak woda. W smaku czuję stonowane owoce, głównie mango i ananasa. Owoce są świeże, aż czuć ich „ciepło”. Goryczka jest na bardzo niskim poziomie. Pewnie fani Shark’a skrytykują to piwo 😉 Piwo ma naprawdę lekki goryczkowy finisz, na poziomie piw koncernowych. Momentami czuję lekkie drapanie w gardle, ale wydaje mi się, że są to drobinki chmielu. Mieliście podobne odczucie? Posmakuje nawet osobom nie pijącym na co dzień piw kraftowych, żonie bardzo posmakowało. Piwo Juicy Delight jest gładkie, jedwabiste i bardzo nisko nagazowane, przez co bardzo szybko znika ze szkła. Soczystość do kwadratu. W owocach można się doszukać pomarańczy oraz grejfruta. Są one stonowane, jak mango i ananas. Mi to piwo bardzo smakuje, nie dziwię się, że sporo osób myśli podobnie. Później smaki są jakby mniej wyczuwalne, bo zdążyłem się do nich przyzwyczaić, ale długi owocowy posmak, towarzyszył mi do ostatniej kropli.

STYL: American India Pale Ale
EKSTRAKT: 16,0% wag.
ALKOHOL: 6.5%
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: Citra, Mosaic, Chinook
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 31.12.2017
OCENA: 9/10

Piwo Juicy Delight to dobra IPA z której zabrano goryczkę. Wpasowuje się też w styl NEPIA. Sporo osób narzeka na brak goryczki, ale mi to nie przeszkadza, z chęcią uwarzę takie piwo w domu 😉  Rockmill to kolejny polski browar, którego piwa kupię w ciemno, Juicy Delight dostaje ode mnie 9.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *