Jolly Roger Bourbon BA [Kraftwerk]

Dziś kolejna lekcja z cyklu „leżak nie zawsze służy”. W roli głównej piwo Jolly Roger Bourbon BA z browaru Kraftwerk.

Jolly Roger Bourbon BA [Kraftwerk]

Sam nie wiem kiedy i dlaczego kupiłem to piwo? Nie żebym uważał Kraftwerk za średni browar, ale jakoś w topie ich nie widziałem. Na pewno zaintrygowała mnie beczka. Zbieram piwa Barrel Aged nie patrząc na ich ocenę i cenę 😉 Jedni zbierają motyle, inni kapsle, ja piwa leżakowane w beczce. Zapewne to był główny powód zakupu piwa Jolly Roger Bourbon BA. Porter Bałtycki jest stylem wdzięcznym, naszym skarbem narodowym. To tego drewno i przepis na sukces gwarantowany. Co do daty zakupu, to nie jestem pewien, ale pewnie z rok przeleżało ono w mojej piwnicy. Niedawno Kraftwerk chwalił się bodajże kolejną warką. Wtedy przypomniałem sobie o tym piwie. Szybki wypad do piwnicy i zaczynam degustację.

STYL: Porter Bałtycki
EKSTRAKT: 21,0 % wag.
ALKOHOL: 9.8%
SŁODY: Słód jęczmienny
CHMIEL: Herkules, Lubelski
DODATKI: Wanilia, lukrecja
DROŻDŻE: W-34/70
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 30.04.2020

Sam skład jest tajemnicą. Na etykiecie podane są jedynie informacje na temat słodu jęczmiennego. Jeśli chodzi o chmiel, to miałem już styczność z Lubelskim, ale z Herkulesem to będzie debiut. Są też dodatki. Wanilia nie jest niczym wyjątkowym, ale lukrecja? Ma chyba tyle samo zwolenników, jak i przeciwników. Ja należę raczej do tych drugich. Piwo leżakowało w beczce po Bourbonie. Zakładam, że kilka miesięcy, ale nie udało mi się znaleźć informacji na ten temat w internecie.

Etykieta jest wycięta na miarę. Podoba mi się system rur rozprowadzony po całej długości etykiety. Czaszka kapitana wygląda też nieźle. Całość została zaprojektowana z głową, znalazło się tu miejsce na każdy element. Od opisu składu po logo #TheBeerAridtoCraft, tego tagu jeszcze nie znałem. Muszę też wspomnieć o laku. Jedni go lubią, inni nienawidzą. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Wąsosz.

Jolly Roger Bourbon BA [Kraftwerk]

KOLOR
Przy przelewaniu widzę brąz, dosyć jasny. Nie tak powinien chyba wyglądać Porter? W szkle jest podobnie, brąz ze sporą ilością przebłysków. Tak sobie spoglądam i przypomina mi to bardziej Barley Wine. Piana jest spora, po kilku minutach został z niej tylko kożuch.

AROMAT
Lekkie torfowe nuty przebijają się przez miks słodyczy oraz jakiejś dziwnej słonej nuty. Jest też niewielkie rozgrzewanie. Nuty palone – brak. Z każdym kolejnym wdechem słodycz przybiera na sile.

SMAK
Piwo jest bardzo lekkie, nagazowanie jest bliskie zeru. Nie czuję tu na razie żadnej eksplozji smaków. Piwo nie przypomina mi klasycznego Portera, całość idzie bardziej w kierunku Barley Wine. Rządzą nuty czerwonych owoców, spora słodycz i rozgrzewanie. Beczka też daje o sobie znać, głównie za sprawą wanilii. Brakuje mi tu nut palonych, kawy, czekolady, czytaj Portera. Ciało jest wodniste, ale słodycz je podbija. Na finiszu może i jest lukrecja, ale minimalnie zaznaczona. Z czasem jej nuty zanikają. Co tu teraz czuć? Nuty chlebowe oraz rodzynki. Cały czas się zastanawiam, kto wybrał ten styl? A może to co najlepsze w Porterze już dawno uleciało? Nie piłem jednak piwa po dacie ważności, więc ta opcja odpada. Smak jest krótki, szybko ulatuje. Szkoda. był potencjał, ale nic z tego.

Jolly Roger Bourbon BA [Kraftwerk]
OCENA: 3,50 / 5,00

Lajtowa pozycja, bez historii. Ciekawe jak smakowało na świeżo, czas mu na pewno nie pomógł.

Podobne posty

Łódź i Młyn De Molen przylatuje do Polski i uwarzył razem z Browarem Piwoteka piwo Łódź i Młyn. Holenderski browar De Molen cieszy się dużą popularnością. Zn...
Shut Up And Play The Hits Ciężki tydzień najlepiej zacząć od czegoś lekkiego. I tu z pomocą przychodzi piwo Shut Up And Play The Hits. Piwo powstało w wyniku współpracy ...
Candy Shop – Nut Cake Browar Deer Bear wie jak uderzyć w słodycz. Nie mogłem ominąć piwa Candy Shop - Nut Cake. W zeszłym roku toruński kontraktowiec wydał dwa piwa w ...
Kumaru Picie piwa edukuje. Dziś dowiem się jak smakują nasiona tonka. Wszystko za sprawą Kumaru z Browaru Abszyfikant. Nie wiem, czy zwróciłbym uw...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o