Jasumi [Browar Deer Bear]

Nie tak dawno pisałem o piwie z zieloną herbatą, a dziś właśnie takie wypiję. Zapraszam na recenzję Jasumi z Browaru Deer Bear.

piwo Jasumi deer Bear

Jasumi zainteresowało mnie z jednego powodu: herbaty. Chciałem zrobić mini pojedynek piw z jej dodatkiem, ale nie wyszło. Na tę chwilę, mój numer jeden to Gran Prix z PINTY. Po tym jak już dostałem piwo z Browaru Deer Bear, mój zapał trochę opadł. Okazało się, że Jasumi zostało uwarzone z dodatkiem zielonej herbaty, kwiatami jaśminu oraz liczi. Brzmi mi trochę zbyt „zielono”. Fakt, zielona herbata jest dużo zdrowsza niż czarna, ale to ta druga pasuje mi bardziej do piwa. A liczi? Hmm, jego fanem też nie jestem. No nic, zobaczymy jak będzie na koniec.

Etykieta jest bardzo miła w dotyku. Wiem, że przy recenzji piwa to chyba jeden z najmniej ważnych elementów, ale papier jest naprawdę rewelacyjny. Na samej etykiecie widać kobietę z drewnianymi rogami oraz sporą ilością kwiatów we włosach. Są to oczywiście kwiaty jaśminu. Kolory są stonowane, rządzi czerwień i zieleń. Nie mój klimat, ale jest ok. Inne etykiety z Browaru Deer Bear podeszły mi bardziej. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Wąsosz.

Piwo ma złoty kolor i jest lekko zmętnione. Jak tak na nie patrzę, to wygląda mi na wodniste. Piana jest ok, biały kolor, długo utrzymuje się na powierzchni. Bez zastrzeżeń.

piwo Jasumi deer Bear

Muszę powiedzieć, że aromat nie jest zbyt intensywny. Najłatwiej porównać mi go do zwykłego „koncerniaka”. Wyczuwam głównie słodycz. Bardziej z butelki, bo w szkle jest naprawdę słabo. W tle pojawia się coś podobnego do liczi, może do mięty? Z czasem zapach się nieco poprawił, ale i tak jest średnio intensywny.

Jeśli chodzi o smak to po pierwszym łyku wrażenia odnośnie piwa są już dużo lepsze. Piwo jest mocno owocowe i lekkie.  Te „owoce” to głównie liczi, stonowane, łagodne, fajnie rozchodzi się po całym podniebieniu. Nie jest sztuczne, a świeże i soczyste. Jeśli lubisz goryczkę, to jej tu nie znajdziesz. Lepiej kup kolejne Imperial IPA. Finisz jest lekko zalegający, ale mi to nie przeszkadza. Niskie nagazowanie, dobra pijalność. Po kilku łykach pojawia się trawiasty posmak, który jeszcze bardziej łagodzi to … łagodne piwo. Całość smakuje jak liczi z trawą i podchodzi pod lekkie Session IPA. Mi brakuje oczywiście ciała, ale akurat w Jasumi z Browaru Deer Bear mi to wcale nie przeszkadza.

STYL: American Pale Ale
EKSTRAKT: 13% wag.
ALKOHOL: 5.1%
SŁODY: jęczmiennym, pszeniczny, Cara®Pils
CHMIEL: Palisade, Citra
DODATKI: herbata zielona aromatyzowana jaśminem i liczi, kwiaty jaśminu
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 12.02.2018
OCENA: 7/10

Nie jest to moja bajka, ale piwo mi smakowało. Lekkie, stonowane, sesyjne, w sam raz na upalne dni. Smak liczi i trawy jest bardzo długi i dobrze ułożony. Daję 7. Podeszło mi lepiej niż piwo Abrakadabra.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *