ItaloBänger [Põhjala]

Najpierw Coco teraz Włochy. Czy ItaloBänger z estońskiego browaru Põhjala przeniesie mnie do słonecznej Italii?

ItaloBänger [Põhjala]

Jeśli już sięgam po piwa z Põhjala, to wybieram te z Cellar Series. Są to piwa leżakowane w beczkach po innych alkoholach. W ofercie jednego ze sklepów pojawił się niedawno ItaloBänger. Rzut okiem na stronę browaru, zakładka Cellar Series i … nie mogę tam go znaleźć. ItaloBänger należy do serii Sepcials. Są to „piwa specjalne” (no shit Scherlock) uwarzone zazwyczaj z dodatkami lub browarem z innego kraju. Oficjalnie tak nie piszą, ale widzę tu dzisiejsze piwo, które ewidentnie nawiązuje do Włoch, piwo z kawą z Salwadoru, z solą z Himalajów, z chmielem z Australii, kawą z Kostaryki, itd. Zapowiada się ciekawie. Dzisiaj będą Włochy. Co czyni to piwo „włoskim”? Pora sprawdzić skład. Dla uspokojenia dodam, że nie będzie to makaron 😉

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: 30,5 % wag.
ALKOHOL: 12.50%
SŁODY: Pale malt, Munich malt, Carafa 2 Special, Special B, Chocolate malt, Cara 300, Oats, Chocolate rye
CHMIEL: Magnum, Northern Brewer
DODATKI: Figs, Blood oranges, Star anise, Cooked grape must
DROŻDŻE: ?
IBU: 40
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 28.02.2021

Patrząc od góry. Ekstrakt ponad 30, o tak! W zasypie spoko ciemnych słodów, ale to Imperial Stout, więc nic dziwnego. Jeśli chodzi o chmiel to browar zdecydował się na niemiecki duet: Magnum oraz Northern Brewer. Teraz najważniejsze, dodatki. Muszę przyznać, ze brzmi to dosyć oryginalnie: figi, czerwone pomarańcze, anyż oraz gotowany moszcz winogronowy. Trzy z nich przypadły mi do gustu, gorzej z anyżem 😉 Nie należę do jego fanów.

Etykieta to misz masz kilku kolorów. Ja widzę tu narodowe barwy Włochów, ale może zbyt sugeruję się nazwą? Tak patrzę na tą etykietę i gdyby ktoś zebrał grafiki z piw Põhjala i zrobił z nich wystawę, to chętnie bym się na nią przeszedł. Grafiki mają w sobie coś wyjątkowego. Podoba mi się zalecana temperatura serwowania piwa, od 16 do 20 stopni, bijacz! Szach mat zimne lagierki! W sumie to większość RISów spożywam w tym przedziale, często wyjmuję je nawet kilka godzin przed degustacją. Smak jest ok 😉 Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Põhjala.

ItaloBänger [Põhjala]

KOLOR
Piwo ma czarny kolor i jest dosyć gęste. Bardzo apetycznie to wygląda. W oczy rzuca się też brak piany. Nawet przy agresywnym nalewaniu nie pojawiają się żadne bąbelki. Jest jedynie brązowa obręcz (z czerwonym odcieniem) przy samym szkle.

AROMAT
Pierwsze wrażenie to dosyć intensywny i chaotyczny zapach. Coś w stylu nieułożonego piwa. Czuję tu sporą słodycz oraz dojrzałe cytrusy. Nie takie w stylu IPA, jednak ta cała RISowa otoczka robi swoje. Aromat jest ciężki, momentami wychodzi też lekka ziołowość. Zapach mnie na pewno zaintrygował, jest oryginalny.

SMAK
Podobnie jest w smaku. Przy nabieraniu piwa do ust czuję spore rozgrzewanie, jakby nie do końca ułożony alkohol. Chwilę później moją buzię wypełnia smak owoców. Czuję tu czerwone pomarańcze oraz grejpfruta. Finisz to konkretna dawka słodyczy, może to te słodkie figi? W kolejnych łykach grejpfrut zaczyna dominować na finiszu. To on w połączeniu ze słodyczą nadaje ton temu piwu. Ciało jest takie jak lubię, gęste, oleiste, lekko zalepiające. Põhjala pod tym względem nie zawodzi. Nagazowanie jest niskie, ledwo wyczuwalne. Zdecydowanie #teamsłodyczka, bez dwóch zdań. Na siłę idzie się tu doszukać gorzkich nut, ale po co to komu potrzebne? 😉 Owoce są tu bardzo dobrze wyczuwalne i fajnie wkomponowały się w całość. Piwo jest spójne, chociaż aromat wskazywał na co innego. Smak jest ciekawy i intensywny, kolejna dobra produkcja z Estonii.

ItaloBänger [Põhjala]
OCENA: 4,00 / 5,00

Põhjala trzyma poziom. W swoim przedziale cenowym wygrywa z większością innych browarów. Sporo owoców połączonych z gęstym ciałem, mniam.

Podobne posty

Atomowy Morświn Na początek tygodnia wybrałem nieźle zakręcone piwo, Atomowy Morświn z Browaru Golem. Dlaczego zakręcone? W składzie znajdują się elementy ...
55 Porter Bałtycki Wędzony 20° Na dziś wybrałem ponownie Portera, tym razem z Browaru Gościszewo. W prawdzie bez śliwki, ale też wędzony, więc powinno być bardzo dobrze. Takie właśn...
Pirate Noir Pirate Noir to moje drugie piwo z amerykańskiego browaru Prairie Artisan Ales. Czy zaskoczy jak pierwsze? Ich pierwszy wypust jaki miałem okazję ...
APA Browar Ukiel uwarzył piwo w stylu American Pale Ale. Nie mogłem go nie spróbować. Butelkę otrzymałem podczas swojej ostatniej wizyty na ulicy...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o