Imperial Smoky Joe [AleBrowar]

Dziś spotkanie z Smoky Joe w wersji imperialnej. Piłem już podstawową wersje i była bardzo dobra. Teraz powinno być jeszcze lepiej.

Imperial Whisky Stout, co to jest? O Imperial już pisałem, ma być moc. I tak też jest, jeśli porówna się parametry Joe z jego imperialnym odpowiednikiem. Whisky nie oznacza, ze piwo zostało z nim zmieszane. Przy produkcji piw tego typu wykorzystuje się te same słody, które wykorzystywane są przy produkcji Whiskey.

Mimo sowich potężnych wartości, piwo jest dystrybuowane w butelkach 500 ml. Ja nie narzekam. Graficznie wszystko trzyma się kupy. Na etykiecie mamy prężącego się Joe’a. Projekty z AleBrowar już dawno przypadły mi do gustu. Dużo jest tu graficznych elementów, nawet ilość goryczki jest podana w ten sposób. Ale koniec o butelce, czas otworzyć piwo.

Piwo jest czarne jak smoła. Kompletnie nieprzejrzyste. Pod światło widać małe brązowe przebłyski. Spora, beżowa piana. Dosyć długo się utrzymuje. Jak już opada, zostaje w postaci okręgu przy brzegu szkła.

kolor piwa imperial smoky joe

Po zaciągnięciu wdechu znad szkła czuć torf. I to konkretnie. Może asfalt? Drugi, mocniejszy wdech i w nozdrza uderza mocny, szlachetny alkohol. Jest też aromat palonośći i słodycz. Nie są to może dwie najmocniejsze nuty, ale są wyczuwalne. Aromat jest mocno rozgrzewający. Aż mi się zrobiło ciepło. Pora trochę schłodzić gardło.

W smaku jest imperialnie. Na początku czuję przez chwilę słodki smak, który po kliku sekundach  zmienia się w gorzką czekoladę. Do tego dochodzi posmak świeżo zmielonej kawy, lekko kwaśny, bardzo lekko. Pomiędzy tym wszystkim wyczuwam też słodki smak pralin, rodzynek. Wszystko jest tutaj dopięte na tip top. Brakuje tylko alkoholu, którego jest 9,8%. Ale to tylko na etykiecie, bo w piwie go nie czuć wcale. Dobrze go chłopaki ukryli, muszę przyznać. Przy każdym przechyleniu szkła, piana zostaje na swoim miejscu i powoli spływa w dół. Akurat moja butelka jest już miesiąc po terminie, ale temu piwu to tylko pomogło.

Styl: Imperial Whisky Stout
Ekstrakt: 24 % wag.
Alkohol: 9,8%
Słody: pale ale, pszeniczny, whisky malt 45 ppm, carapils, czekoladowy pszeniczny.
Chmiel: Columbus, Cascade, Willamette
Drożdże: Safale US-04
IBU: 65
Data spożycia/warka: 31.12.2016
Ocena: 9/10

Bardzo dobre piwo. Intensywny aromat i smak. Jest torf, paloność i gorzka czekolada. W sam raz na zimowe wieczory przy kominku i meczu w tv. Liczę na to, że AleBrowar będzie dalej dostarczał takie bomby ze swojego nowego browaru z Lęborku. Ja trzymam za nich kciuki a Imperialny Joe dostaje dziewiątkę. Tak kompletnego piwa dalej nie piłem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *