Imperial Mexican Biscotti Cake Break [Evil Twin Brewing / Westbrook]

Piwo Imperial Mexican Biscotti Cake Break czekało kilka tygodni na degustację. Dziś nadszedł ten dzień. Czy warto było tyle czekać?

Imperial Mexican Biscotti Cake Break [Evil Twin Brewing / Westbrook]

Imperial Mexican Biscotti Cake Break to wynik współpracy Evil Twin Brewing oraz Westbrook. Pierwsze browar kilka razy gościł już na moim blogu. Nie tak dawno wrzuciłem tu recenzję piwa Imperial Biscotti Break. Patrzę na nazwę i widzę nawiązanie duże podobieństwo. Jedyna różnica to wplecenie w nie słowa Mexican Cake. Za tą część produkcji odpowiada już Westbrook. I nie, nie chodzi mi tu o koszykarza z NBA, a browar z południowej Karoliny. Westbrook ma wile bardzo wysoko ocenionych piw, a wśród nich kilka wersji Mexican Cake. A co odpowiada za Mexican? Meksykańscy pracownicy browaru? Możliwe. Na pewno w składzie znajdę trochę papryczek. Po początkowej niechęci i odrazie to tego dodatku, wypiłem kilka piw, które mnie do niego przekonały. Wszystko za sprawą Bomb! z Prairie Artisan Ales. Jak będzie dziś?

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 10,5%
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: kawa, cynamon, migdały, ziarna kakaowca, wanilia, papryczki habanero
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 27.09.2027

Mam tu piwo w stylu Imperial Stout z dużą liczbą dodatków. Oprócz wspomnianych wyżej papryczek habanero (je zna chyba każdy) w piwie znalazły się też kawa, cynamon, migdały, ziarna kakaowca oraz wanilia. Imperial Mexican Biscotti Cake Break posiada więc dodatki z Imperial Biscotti Break z Evil Twin oraz Mexican Cake z Westbrook. Tak jak z nazwą. Dwa piwa połączono w jedną całość. Jestem #teamsłodyczka i to piwo powinno bez problemu trafić w moje gusta. Jedyną rzeczą o jaką się obawiam jest … pojemność. Butelka ma 650 ml a ja podchodzę do niego w pojedynkę. Powinno być spoko, gdyż alko wynosi „jedynie” 10.5% alkoholu 😉

Klimat etykiety przypomina mi te z Evil Twin: duży napis oraz minimalistyczne tło. Chociaż tym razem w tle widzę kilka czaszek ze zdobieniami. Nie jestem specem w sprawach Meksyku (widziałem kilka odcinków Cejrowskiego), ale chyba ten element przewija się tam dosyć często? Kolorystyka jest tu trafiona  w punkt. Czarne tło, różowe elementy oraz białe napisy. Nic się ze sobą nie gryzie. Na etykiecie brakuje informacji na temat pełnego składu, ale to już norma w Ameryce.

Imperial Mexican Biscotti Cake Break [Evil Twin Brewing / Westbrook]

KOLOR
Piwo jest czarne i smoliste. Taka gęstość mi zawsze odpowiada. Ciesz wpada bezszelestnie do szkła tworząc w nim niewielką warstwę piany. Ma ona beżowy kolor i szybko znika, nie zostawiając po sobie żadnego śladu.

AROMAT
Nie należy do zbyt intensywnych. Czuję w nim trochę czerwonych owoców oraz dużą dawkę wanilii. Nic tu nie rozgrzewa, nic tu nie pali. Po kilku głębszych wdechach wyczuwam papryczki, ale bez nadmiernej ostrości. Na razie przypomina mi trochę Imperial Biscotti Break.

SMAK
Przy pierwszym łyku nie czuję zbyt dużej gęstości. W smaku jest tu bardzo duża słodycz, której poszczególne elementy składają się  coś podobnego do wiśniowego likieru (chociaż przez brak ciała porównanie do likieru nie jest najlepsze). Na końcu pojawiło się lekkie rozgrzewanie, które jest najlepiej odczuwalne … na ustach. Papryczki? Raczej tak. Przy przełykaniu czuję owoce wiśni, cynamon oraz wanilię. Jeśli chodzi o pijalność oceniam ją raczej wysoko. Nagazowanie na poziomie bliskim zeru. Momentami czuję też lekkie ściąganie w ustach. Ze składników podanych na etykiecie najmniej jest tu kawy. Cynamon z czasem odchodzi na drugi plan, a w jego miejscu pojawia się lekka goryczka. Poziom papryczek jest tu dobrany idealnie do mojego osobistego levelu tolerancji rzeczy ostrych 😉 Z czasem idzie się przyzwyczaić do smaków i nie są one już tak wyraźne. Całość jest bardzo deserowa i smaczna. Żaden element nie dominuje drugiego. Bardzo dobre piwo.

Imperial Mexican Biscotti Cake Break [Evil Twin Brewing / Westbrook]
OCENA: 9/10

Wisienka otoczona cynamonem wraz z lekkim rozgrzewaniem od papryczek. Bardzo fajna kombinacja. Piwo oceniam na 9.

Podobne posty

Yggdrasil Dziś zauważyłem w sklepie całą półkę piw z Browaru Waszczukowe. Po przejrzeniu kilku etykiet zdecydowałem się na piwo Yggdrasil ze względu na drożdże,...
Dry Stout Dry Stout z Browaru Ukiel to moje drugie spotkanie z niedawno otwartym olsztyńskim browarem. Podczas pierwszej wizyty w Browarze moje serce zdoby...
Delirium Tremens Czasami w dużych marketach można wypatrzeć perełki. Tak właśnie wpadłem na Delirium Tremens. Pierwsze zagraniczne piwo jakie będę recenzował. ...
Warsaw Express Piwo Warsaw Express zawiezie mnie z Polski do Rosji. Liczę na słodką i przyjemną podróż. Browar PINTA uwarzył Warsaw Express z rosyjskim browarem...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o