Imperial Biscotti Break [Evil Twin Brewing]

Imperial Biscotti Break to kolejna puszka z browaru Evil Twin Brewing, która wylądowała w moich rękach.

Imperial Biscotti Break [Evil Twin Brewing]

Czy Imperial Biscotti Break to najlepsze piwo z browaru Evil Twin Brewing? Najlepsze z tych najlepiej dostępnych. Pod względem ilości ocen i ich średniej ustępuje tylko Even More Jesus. Ten Imperial Stout wywarł na mnie bardzo duże wrażenie. Piwo jest puszkowane, co mnie nieco martwi. Powodem są opinie na temat wersji tego samego piwa w wersji z butelki oraz z puszki. Podobno browar ma problem właśnie z puszką i jakość produktu jest często niższa. Najlepszym sposobem na sprawdzenie byłoby zakupienie tego samego piwa w dwóch różnych opakowaniach i bezpośrednie porównanie. Even More Jesus piłem z puszki, wypadło ekstra. Imperial Doghnut Break degustowałem z butelki i nic mi nie urwało. To tyle na temat moich porównań 😉

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 11.5%
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: kawa, migdały, wanilia
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

Nazwa piwa kojarzy się z Włochami, a to wszystko przez Biscotti. Są to tradycyjne włoskie ciasteczka w których składzie znajdziemy dużą ilość grubo siekanych migdałów. Wybierając włoski klimat ominęli na szczęście makaron. Jego dodatek do piwa …. aha, pozdrawiam Browar Deer Bear 😉 Zbierając informacje na temat piwa znalazłem wiele krytyki odnośnie stosowania w nim aromatów. Spojrzałem jeszcze raz na etykietę, zero informacji na ich temat. Znalazłem starą etykietę piwa i kilka lat temu browar Evil Twin rzeczywiście wspomagał się aromatami, obecnie Imperial Biscotti Break zawiera w składzie takie dodatki jak kawa, migdały oraz wanilię. Wszystko w naturalnej formie. I to jest właśnie lepsza zmiana 😉 Poza tym z etykiety za dużo się nie dowiedziałem. Wartość alkoholu jest dwucyfrowa, ale to Imperial Stout, więc wszystko się zgadza.

Co do etykiety to grafik się za dużo nie napracował. Kilka trójkątów łączących się w kwadraty. Całość utrzymana jest w brązowym klimacie. Standardowo dobrze widoczna nazwa piwa. Evil Twin ma swój styl i nie pomylisz ich puszki z żadnym innym browarem. To samo dotyczy butelek. Ja mam dziś w ręku puszkę o pojemności jednej pinty, to coś około 475 mililitrów. Nie muszę szukać otwieracza, wiec szybko przechodzę do degustacji.

Imperial Biscotti Break [Evil Twin Brewing]

KOLOR
Piwo jest czarne i nieprzejrzyste. Przy przelewaniu widać było bardzo ciemny brąz. Piana ma bezowy kolor i nie jest zbyt obfita. Znika w kilka sekund tworząc pierścień przy ściance szkła.

AROMAT
Jest dosyć intensywny. Na początku czuję lekkie rozgrzewanie, czy to alkohol? Na pewno są tu czerwone owoce oraz trochę wanilii. Poza tym wydaje się być gorzkie. Po kolejnym wdechu czuję kawę oraz więcej wanilii. Rzeczywiście, piwo ma w sobie coś z ciasta.

SMAK
Gorzki aromat, ale przy nabieraniu piwa w usta czułem bardzo dużo słodyczy. Na początku czułem dużo wanilii, migdałów oraz cynamonu. Tutaj też pierwszym skojarzeniem jest ciasto. Takie nie przesadnio słodkie. Po kawie na razie ani śladu. Piwo nie jest zbyt gęste, ale bogaty smak rekompensuje mi wszystko. Ciało jest tu dobrane idealnie, przy większej wartości mógł by wyjść ulep. Po kilku łykach swoją obecność zaczynają zaznaczać migdały.  Czuję też kawę, daje ona lekko gorzki finisz oraz trochę kwasu na finiszu. Do tego masa wanilii. Po opisie może wydawać się za słodkie, ale tak nie jest. Z czasem słodycz jest już mniejsza, a na finiszu miesza się z gorzko-kwaśną nutą. Piwo jest naprawdę dobrze ułożone, spor rożnych smaków, która dobrze się ze sobą komponują.

Imperial Biscotti Break [Evil Twin Brewing]
OCENA: 9/10

Zły bliźniak dobrze to poukładał. Dużo słodkich nut nie przeszkodziło  uwarzeniu pijalnego piwa. Ode mnie 9.

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o