I Love You With My Stout [Evil Twin Brewing]

Piwo I Love You With My Stout z Evil Twin Brewing miałem przetrzymać do walentynek, ale nie dałem rady.

I Love You With My Stout [Evil Twin Brewing]

Nie będzie to mój pierwszy Imperial Stout z Evil Twin Brewing. Piłem już Even More Jesus oraz Imperial Biscotti Break. Do tej pory piwa uwarzone przez Jeppe oceniałem na plus. Jak będzie dziś? Wcześniejsze butelki, a raczej puszki, były znanymi pozycjami w CV Evil Twina. I Love you With My Stout kupiłem z ciekawości. Szukałem czegoś ciemnego i mocnego 😉  Poza tym naczytałem się trochę o problemach z utrzymaniem jakości w przypadku niektórych puszek. Urban Legend? Nie jest to pierwszy browar, którego ta sama partia piw w puszkach oceniana jest raz dobrze, raz źle. O Cloudwater też były podobne głosy. Na jakość wpływa też bez wątpienia temperatura przechowywania. Cloudwater wydał jakiś czas temu duet Cat / Taco. Na puszkach była informacja aby przechowywać je w temperaturze do bodajże 7 stopni? Nie ma więc opcji aby pucha doszła z UK do Polski nie przekraczając tej temperatury w jakikolwiek momencie podróży. Ciekawe, na ile jest to wymysł browaru, a na ile rzeczywista utrata jakości?

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 12.0%
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: Batch #011

I Love You With My Stout to Imperial Stout. Ameryka się kłania, więc informacji na temat składu tu nie znajdziecie. Jedynie zagadkowa informacja o porównaniu tego piwa z Even More Jesus. Może to jakaś podobna wersja? Oba piwa mają ten sam woltaż, więc coś może w tym być.

Etykieta jest prosta. Widzę tu w tle góry, nazwę piwa. Patrzę na poprzednie etykiety, to ta i tak jest dosyć finezyjna. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Evil Twin Brewing.

I Love You With My Stout [Evil Twin Brewing]

KOLOR
Piwo ma kolor ciemnego brązu, jest nie za gęste. W szkle widzę już piękną czerń oraz śladowe ilości piany. Piwo wydaje się być średnio nagazowane, widać tu sporo bąbelków unoszących się ku górze, liczyłem na większą pianę.

AROMAT
Pierwszy wdech i nie jest zbyt obiecująco. W drugim podejściu jest już lepiej, czuję tu trochę wanilii oraz palonego karmelu. Ni to słodko, ni to gorzko, na pewno przyjemnie. Po kilku chwilach dochodzą też nuty czerwonych owoców w czekoladzie. Jak bomboniera. Owoce z alkoholem, bo on też daje tu o sobie znać.

SMAK
Biorę pierwszego łyka i na starcie to piwo nie powala. Aromat i smak idą łeb w łeb, nie wiem, które z nich było gorsze na starcie? Chyba jednak smak. Pierwsze sekundy to czekoladowe rozgrzewanie, z alkoholem w tle. Na finiszu pojawia się gorzkie pierdol… uderzenie. Rach, ciach. Jak Jackie Chan. Piwo utrzymane jest raczej w klimacie klasycznego Stouta, gorzki finisz, niska słodycz. Nagazowanie też jest na niskim poziomie. Zaraz po nabraniu piwa do ust wyczuwam tą bombonierkę ze śliwką, smak jednak za szybko ulatuje. Szkoda. Gorzka czekolada zamiata inne nuty pod podłogę i jest królem parkietu. Jeśli szukacie nut palonych, to na pewno je tu znajdziecie. Z alkoholem nie jest tak źle, jak przypuszczałem na początku. Piwo lekko grzeje, ale jak na 12% to alko jest tu ładnie ukryte. Brak tej słodyczy jestem w stanie znieść, ale nie wybaczę tego ciała. Jest ono zbyt wodniste, jak na mój gust. Poza tym jest dobrze.

I Love You With My Stout [Evil Twin Brewing]
OCENA: 4,00 / 5,00

Niewiele wanilii, tona gorzkiej czekolady. Pozycja dla miłośników nut palonych. Więcej ciała i ocena poszłaby w górę.

 

Podobne posty

Mobius Browar Absztyfikant zaciekawił mnie swoja nazwą i kilkoma nietypowymi stylami. Dziś zdecydowałem się na Mobius. Na starcie zaznaczę, że Browa...
Birthday DIPA Dziś coś specjalnego. Piwo znajdujące się w top 50 Imperial Ipa na ratebeer. Urodzinowa podwójna IPA z angielskiego browaru Cloudwater. Piw...
Szebeka Dziś po raz kolejny wyruszam w rejs z Browarem Okrętowym. Tym razem zawitałem na pokładzie statku o nazwie Szebeka. Tym razem oprócz ciekaw...
Coffeelicious Piwo Coffeelicious nazwane jest przez niektórych najlepszym polskim kawowym mlecznym Stoutem. Czy na pewno? Piwne Podziemie to mały browar ...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o