Humuloid [Beavertown]

Piwo Humuloid z Beavertown to kolejny przedstawiciel angielskiego kraftu, który wylądował w moim szkle.

piwo Humuloid [Beavertown]

Skąd tyle angielskich piw na blogu? Jeśli śledzicie moje wypociny od pewnego czasu to znacie odpowiedź. Puszka przybyła do mnie od brata z UK razem z m.in. innym piwem z browaru Beavertown, Paleo Pinhead. Jeszcze raz dzięki 😉 Pisząc ten tekst zauważyłem znaczny wzrost liczby piw z zagranicy. Nie chodzi mi tu tylko o Anglię. Piłem już takie piwa jak Potemkin z Hiszpanii, KBS z USA, Anagram ze Szwecji , czy K32 z Czech. Przeglądając dokonania innych osób na untappd nie jest to zbyt imponujący wynik, ale piw spoza Polski będzie coraz więcej. Dlaczego? Warto poszerzać swoje horyzonty. Polski kraft jest w fazie dużego rozrostu, piwa smakują coraz lepiej, browary wcielają w życie ciekawe koncepcje. Osoba pijąca wyłącznie krajowe produkcje nie ma za bardzo porównania do tych z zagranicy. Dużo osób podnieca się danym piwem „najlepsze jakie w życiu piłem”, „poziom światowy”, tylko czy ta osoba piła topowe piwa z danego stylu? Wie jak one smakują? Nie chcę, aby zabrzmiało to jakby piwa z naszego kraju był słabe. Nie należę do osób, którym piwa droższe podchodzą lepiej, niż tańsze. Cena nie gra roli, przekonałem się o tym niejednokrotnie na własnym „języku”. Jestem zdania, że horyzonty należy poszerzać i sięgać coraz częściej po sprawdzone produkty z całego świata. Długi wstęp, ale przejdę już do dzisiejszego bohatera.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8.7%
SŁODY: Golden Promise, Golden Naked Oats, Wheat, Flaked Oats, Dextrin, Acidulated
CHMIEL: Columbus, Citra, Azacca
DODATKI: ?
DROŻDŻE: Wlp 4000 (Vermont)
IBU: 82
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

Z samej puszki za dużo się nie dowiedziałem. Warto dodać, że znalazłem na niej informacje o alergenach w kilku językach, m.in w polskim. Wszystkie informacje można znaleźć na stronie producenta.  IBU na poziomie 82 powinno dostarczyć mi sporą dawkę goryczki. Nie będzie to zwykła IPA, a wersja imperialna. Ekstrakt jest nieznany, ale alkoholu mamy tu sporo (jak na DIPA). Prawie 9%. Znaczy sporo, standardowo 😉 Nie udało mi się odczytać daty spożycia, ale piwa z Beavertown dostają zazwyczaj ponad 5 miesięcy od daty produkcji. Na pewno więcej niż Cloudwater. Na puszce znajduje się też informacja Drink Fresh, co w przypadku India Pale Ale jest świętą prawdą. Browar postawił na niską goryczkę, piwo było chmielone głównie na aromat. dodatkowo na cichą dodano dwie odmiany chmielu Citra oraz Azacca w ilości 18 g/ litr. Czy to dużo? Bardzo dużo, zobaczymy jak wyjdzie w praniu.

Puszka piwa Humuloid wygląda spoko. Widzę na niej postać roboto-podobną, która uderza z całej siły coś zielonego. Krzak? Kosmita? Nie wiem. Podobają mi się kolory oraz kreska. Krzywe linie przypadły mi do gustu. W tle mamy kosmos i kilka białych ikonek. Piwo jest dostępne w puszce o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Beavertown.

piwo Humuloid [Beavertown]

Piwo ma pomarańczowy kolor i jest przejrzyste. Dawno nie widziałem takiego IPA, ani śladu po modnej odmianie NEIPA. W szkle utworzyła się biała piana, widzę w niej sporo białych pęcherzyków. Jest ona dosyć spora, jednak szybko opada zostawiając po sobie kożuch unoszący się na powierzchni piwa.

Aromat jest bardzo świeży i orzeźwiający. Jest tu trochę słodkiego mango, cytrusy stanowią jedynie tło. Mango rządzi, nie pamiętam kiedy ostatnio piłem piwo, gdzie było tak mocno wyczuwalne.Zapach jest łagodny i soczysty, jedyny minus to słaba intensywność.

Pierwszy łyk i … tego się nie spodziewałem. W smaku piwo jest bardzo słodkie. Czuje tu głównie mango, żadnego karmelu. Na razie goryczka jest na bardzo niskim poziomie. W drugim łyku czuję jak bardzo gęste jest to piwo. Słodycz jest już mniejsza, a piwo lekko szczypie w język. Jest też ciut więcej goryczki. Później pojawia się coraz więcej słodkiego mango. Wszystkie te odczucia nie są zbyt intensywne, ale piwo i tak daje radę. Dziwne się to pije, IPA bez innych cytrusów, mango only. Z jednej strony jest płaskie, ale … mi smakuje, na pewno jest oryginalne. Alkohol jest na bardzo niskim poziomie, podobnie jak nagazowanie. Piwo jest bardzo pijalne, nic tu nie zalega. Ot, takie mango z dodatkiem niewielkiej goryczki. Nazwa owocu pojawia się tu po raz n-ty, poza nim za dużo się tu nie dzieje.

Humuloid [Beavertown]
OCENA: 8/10

Browar stworzył bardzo dobre Session Imperial IPA. Piwo Humuloid jest lekkie, pijalne, dużo mango, mało goryczki, oceniam je na 8.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *