Hop City DIPA 2018 [Northern Monk / DEYA / Verdant]

Piwo Hop City DIPA 2018 to efekt współpracy trzech brytyjskich browarów.

Hop City DIPA 2018 [Northern Monk / DEYA / Verdant]

Hop City DIPA 2018 to oficjalne piwo festiwalu Hop City, który odbędzie się w Leeds w ostatnim tygodniu marca tego roku. Browar Northern Monk mieści się właśnie w Leeds i to oni byli w dużym stopniu odpowiedzialni za organizację festiwalu. Przeglądałem informację o Hop City i można będzie na nim spróbować 88 piw z 37 browarów. Oprócz brytyjskich wyjadaczy (Cloudwater, Verdant, Magic Rock czy Northern Monk) można będzie spróbować piw z kilku innych krajów, m.in. USA (Bissell Brothers, Other Half). Gospodarze wzięli na swoje barki odpowiedzialność i uwarzyli piwo specjalnie na ten festiwal. Ja nie zaszczycę festiwalu swoją obecnością, szkoda, ale puszki można było zamówić online w niejednym brytyjskim sklepie. Hop City DIPA 2018 jest piwem kooperacyjnym i oprócz Northern Monk w procesie tworzenia udział wzięli Verdant oraz DEYA. O ile Verdant jest mi już dobrze znane (na blogu gościły już Putty czy If We Must) to o DEYA słyszałem pierwszy raz. DEYA Brewing Comapny to mały browar znajdujący się w  miejscowości Cheltenham. Przy browarze znajduje się bar otwarty w piątki i soboty. Można tam spróbować piwa prosto z browaru. DEYA wydaje też piwo w butelkach, ale z jego dostępnością jest krucho. Ostatnio zamieścili informację o puszkowaniu swoich piw, może to poprawi dostępność ich produktów? Patrząc na oceny oraz opinię, warto będzie ich spróbować.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: 20,0% wag.
ALKOHOL: 8.4%
SŁODY: jęczmienny, pszenica, owies, dekstroza
CHMIEL: Citra, Amarillo, Mosaic Cryo
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 25
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 31.07.2018

Ekstrakt początkowy należy do tych wyższych. 20 Plato odfermentowało do 8,4% alkoholu, czyli piwo zapowiada się konkretnie. Ale czego należało się spodziewać po Imperial IPA? Do tego niskie IBU, kilka odmian chmielu i zapowiada się fajna DIPA w stylu New England.

Etykieta wymiata. Zacznę od początku – kolorystyka. Połączenie czerni oraz złotego wygląda obłędnie. Podobają mi się też wypukłe elementy. Przesuwając ręką po puszce czuć je bardzo dobrze. Poza tym umieszczono tu takie dane dotyczące piwa, jak ekstrakt początkowy oraz IBU. Pominięto za to rodzaje chmielu i za to lekki minus, akurat przy IPA jest to ważna informacja. Najlepsze jednak kryje się pod spodem. Etykieta działa na zasadzie rozkładówki. Można ją rozłożyć niczym książkę, aby ujrzeć mapę festiwalu oraz jego plan. Nie mogę sobie wyobrazić lepszego nośnika jako reklamy Hop City 2018.

Hop City DIPA 2018 [Northern Monk / DEYA / Verdant]

 

KOLOR
Widzę coś pomiędzy żółtym a pomarańczowym kolorem, ze wskazaniem na ten pierwszy. Piwo jest oczywiście nieprzejrzyste, faktor NEIPA zaliczony. Piana nie jest zbyt obfita. Tworzyła się dosyć niemrawo i szybko znikła, nie zostawiając po sobie żadnego lacingu.

AROMAT
Jest piękny  i intensywny oraz egzotyczny. W mój nos uderza moc cytrusów. Na pierwszym planie jest pomarańcza, mango, papaja oraz trochę grejpfruta. Z czasem zapach traci trochę na sile, ale i tak daję mu bardzo dużego plusa.

SMAK
Pierwszemu łukowi towarzyszy lekkie zdziwienie, gdyż miejsce goryczki (na finiszu) zajmuje tu kwaśny smak. Coś podobnego do limonki. Nie ona tu jednak rządzi. Na pierwszym planie są tu cytrusy i owoce tropikalne. Głównie mango i ananas. Goryczka na poziomie 0/100, no może 3/100. Ciało nie jest zbyt gęste i brakuje mi tu trochę tej soczystości charakterystycznej dla innych NEIPA. Słodowa baza też nie jest zbyt mocno zaznaczona. Za to owoce to po prostu bomba. Piwo jest podobne do soku. Pisałem to już kilka razy przy innych recenzjach, ale tak blisko soku owocowego nie było jeszcze żadne piwo. Owoce fajnie łącza się ze słodem oraz kwaśną nutą. Piwo jest ekstremalnie wysoko pijalne, nagazowanie jest bliskie zeru. Z czasem ten kwaśny posmak zaczyna mi bardziej przypominać pomarańczę niż limonkę. Najlepiej wyczuwalnym owocem jest tu bez wątpienia mango. Owoce fajnie tu hulają. Największym zaskoczeniem jest 8% alkoholu. Ja bym temu piwu nie dał nawet 2%, gdyż jego odczucie jest równe piwom bezalkoholowym.

Hop City DIPA 2018 [Northern Monk / DEYA / Verdant]
OCENA: 9/10

Piwo lekkie, owocowe, bardzo pijalne i przez to zdradliwe. DIPA z fajnym kwaśnym muśnięciem. Daję 9. Trzy browary wykonały kawał dobrej roboty.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o