Hilma [Omnipollo]

Hilma to chyba najbardziej zwariowana koncepcja na piwo o jakiej słyszałem. Czy da się to wypić?

Hilma [Omnipollo]

Browar Omnipollo. Może o nim dużo napisać. Ma sporą liczbę zwolenników oraz przeciwników. Jednej rzeczy nie można im odmówić: mają odwagę w przekraczaniu granic. Piwo z aromatem, piwo w formie deseru, liczne kooperacje z innymi browarami. Nie ciężko dodać dziwne składniki do piwa, ciężko sprawić, aby całość była pijalna. W przypadku Omnipollo większość ich piw jest ciepło przyjmowana przez fanów, więc tym się bronią. Wszystkie te „kontrowersje” są dobrze przemyślane. O Hilma było już głośno w momencie warzenia piwa. Ludzie komentowali, udostępniali, lajkowali. O to tu właśnie chodzi, o rozgłos. Jeśli o piwie jest głośno to sprzeda się ono bardzo dobrze. Nie sztuką jest uwarzyć średnie piwo, sztuką jest je dobrze sprzedać. W dniu premiery wersji imperialnej kolejka w browarze wyglądała tak:

Jestem ciekaw ile kosztowała puszka w dniu premiery bezpośrednio w browarze, a ile na rynku wtórnym?

STYL: Vanilla Flipin’ Burger Fries India Pale Ale
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 6,5%
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: wanilia, burger, frytki
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 20.11.2018

To co jest tym magicznym dodatkiem? Marketingowym magnesem przyciągającym beer geeków z całego świata. Jest nim … burger. A dokładnie burger z frytkami. Podstawą piwa jest zwykły India Pale Ale o zawartości alkoholu na poziomie 6,5%. Następnie w tanku wylądowały: wanilia, frytki oraz burgery. Moje pierwsze przemyślenia? Co frytki i burger mogą wnieść do piwa? Sam trochę warzę. Dodawałem już do piwa herbatę, kawę, miętę, wanilię. Może to trochę prostoliniowe myślenie, ale wyobrażam sobie naczynie wypełnione wodą i umieszczam tam jeden z tych dodatków. Następnie czekam, aż odda on coś od siebie. Kawa da nuty kawy, herbata herbaty, itd. Ale co z frytkami? Czy trzymanie ich w wodzie może się przełożyć na coś pozytywnego? Frytki to zazwyczaj ziemniaki, olej i tłuszcz. Nie chcę tego w piwie!

Etykieta wygląda dosyć abstrakcyjnie, ale to nic nowego przy Omnipollo. Widzę tu ręce, jakieś pokręcone linie. Jest ok. Zastanawiam się, czy nazwa piwa i styl etykiety nie nawiązują do szwedzkiej artystki, prekursorki abstrakcjonizmu Hilmy af Klint? Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Overshores Brewing Company w East Heaven.

Hilma [Omnipollo]

KOLOR
Piwo ma bursztynową barwę przechodząca z złoto. Całość jest lekko zamglona. W szkle tworzy się czapa białej piany. Długo utrzymuje się na powierzchni.

AROMAT
Głęboki wdech i w aromacie nie czuję żadnego McDonalda. Piwo pachnie jak klasyczna IPA. Zapach przypomina mi wytrawne West Coast. Czuję tu żywicę oraz nuty tropików. Całość jest dosyć intensywna.

SMAK
Tutaj też jest klasyka. Duży nacisk na goryczkę, bardzo mało owoców. W pierwszym łyku nie wyczułem praktycznie nic, średnio. Ciało jest gładkie, z czasem w tle pojawia się nuta mango i tropików. Po 3 sekundach znika a jej miejsce zajmuje żywica. Szkoda, że tak szybko. Pozycja zdecydowanie dla fanów klasycznego IPA. Na finiszu jest niewielka słodycz. Ok, ale gdzie te frytki? Gdzie mój burger? Nawet przy mocnym wytężeniu zmysłu smaku nie jestem w stanie wyczuć tych nut. Nie wiem, czy to zwykły chwyt marketingowy, czy ten smak już gdzieś uleciał? Kurcze, czy frytki mogły tu rzeczywiście coś wnieść? Jest klasycznie, z czasem wychodzi trochę brzoskwini. Smak bez uniesień.

Hilma [Omnipollo]
OCENA: 3,50 / 5,00

IPA to na pewno, a McDonald to nie. Piwo pojawiło się też w wersji Double, może tak czuć te fryty? Ja tego na pewno  nie sprawdzę. Jedna przygoda z tymi dodatkami mi już wystarczy.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o