Hazy Rooster [AleBrowar / Gallia Paris]

Dziś kolejna topowa NEIPA uwarzona w Polsce, czyli Hazy Rooster. Pora sprawdzić w jakiej formie jest AleBrowar.

Hazy Rooster [AleBrowar / Gallia Paris]

Piwo powstało we współpracy z francuskim Gallia Paris. Jest to browar mieszczący się na Saint Denis. W swoim dorobku posiadają niecałe 20 piw z dosyć dobrymi ocenami. Fajnie, że nie tylko Browar PINTA zaprasza do współpracy browary z zagranicy.  Nie chodzi mi o to, że „zagraniczne lepsze”, ale o promocję polskich piw za naszymi granicami oraz o promocję … zagranicznych browarów u nas. Poza tym, kraft to ludzi i chodzi tu głównie o poznanie ziomków o podobnej zajawce. Dawno nie było u mnie piwa z AleBrowar. Mam wrażenie, że od otwarcie swojego browaru nie słyszałem o żadnej petardzie w ich wykonaniu. AleBrowar gości za to coraz częściej w dużych sieciach marketach. Czy idą teraz na ilość, a nie jakość? Nie wiem 😉 Hazy Rooster został okrzyknięty piwem roku, więc jakość powinna się zgadzać.

STYL: New England DDH DIPA
EKSTRAKT: 20% wag.
ALKOHOL: 8.9%
SŁODY: pale ale, pszeniczny, owsiany, dekstrynowy, płatki owsiane, płatki pszenne
CHMIEL: Magnum, Chinook. First Dry Hopping: Citra BBC, Mosaic BBC. Second Dry Hopping: HBC472
DODATKI: ?
DROŻDŻE: London Fog
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 05.02.2019

Jaki styl poszedł na warsztat? New England. Do tej pory moim numerem jeden z rodzimych produkcji jest Kingpin i ich Pixie Dust. Tutaj mamy Double IPA chmielone dwukrotnie na zimno (ang. DDH – Double Dry Hopping). Jest to zabieg, który stosują najwięksi wyjadacze z branży. W zasypie znalazł się słod dekstrynowy, ciekawe co tu wniesie? Patrzę na rodzaje chmielu i widzę tu HBC472. Chmiel ten ma charakter waniliowo-kokosowo-beczkowy. Czy tego właśnie oczekuję po New England? Raczej nie, ale w piwie Wormhole Bourbon BA z Browaru Szpunt beczka fajnie zgrała się z chmielem. Druga sprawa to data. Nie za długo? Większość New England ma maksymalnie 3 miesiące, a tu prawie 9.

Na etykiecie rządzą barwy francuski. Polskie też, gdyż biel i czerwień wchodzą w skład flagi najlepszej drużyny ostatniego mundialu. Widzę tu koguta, który znajduje się pod wodą i ma ogon ryby. Jego skrzydła przypominają płetwy. Szkic wykonany jest w stylu AleBrowaru. Całość jest czytelna. Nie piłem już dawno nic z tego browaru, ale widzę, że zrezygnowano z oznaczania BLG i innych parametrów piwa w sposób graficzny. A może to tylko wyjątek w serii Hop Heads & Friends? Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w AleBrowarze w Lęborku.

Hazy Rooster [AleBrowar / Gallia Paris]

KOLOR
Piwo jest mętne, ewidentnie, fajny soczek. Barwa to coś pomiędzy pomarańczą a żółtym kolorem. Piana dosyć pokaźna, biała, jednak szybko opada.

AROMAT
Intensywnie i świeżo, tego właśnie oczekiwałem po New England. W nos uderza zapach białych winogron, mango i cytrusów. Aż mam ochotę wgryźć się w piwo. Finisz ma bardziej wytrawny charakter, niż słodki. Nieźle się zapowiada, czyli hype się zgadzał?

SMAK
Pierwszy łyk, podobnie jak aromat, przypomina mi klasowe NEIPA. Początkowo czuję tu sporą dawkę owoców tropikalnych.  Głównie mango oraz słodkie owoce,  Citra zrobiła robotę. Początek jest bardzo soczysty, jednak finisz pozostawia wiele do życzenia. Jest … dziwny. W drugim łyku jest podobnie, ale na finiszu pojawia się teraz łodyga. Gdzie ta beczka? Z każdym kolejnym nabraniem piwa do ust jest tego mniej, ale ten nieprzyjemny posmak pojawia się gdzieś tam w tle. Soczyste owoce z czasem lekko bledną. Chociaż ich poziom i tak przebija praktycznie każdą polską produkcję. Mango, cytrusy, nieźle. Słodycz jest niska, czuć ją głównie przy nabieraniu piwa do ust. Ciało jest ok, spore, ale bez konkretów. Alkohol jest oczywiście dobrze ukryty. W połowie butelki zaczynam odczuwać lekkie palenie w gardle. Niestety, to uczucie pozostało ze mną do końca.

Hazy Rooster [AleBrowar / Gallia Paris]
OCENA: 3,75 / 5,00

Początek był fantastyczny, jednak z czasem owoce przemijały a ich miejsce zajęło gryzienie w gardle. Beczka? Teraz to tylko posmak łodygi, który psuje odbiór. Może trafiła mi się feralna butelka? Może piwo straciło swój urok? Wyszło średnio z plusem.

 

Podobne posty

Bacchus Piwo Bacchus zaciekawiło mnie nazwą stylu. Nie piłem jeszcze Wine Russian Imperial Stout. Piwo Bacchus zostało uwarzone przez toruński Browar...
DDH Double Dusty DIPA z USA? Zawsze chętnie taką przytulę. Dziś recenzja piwa DDH Double Dusty z browaru More Brewing. Na starcie słów kilka o DDH. Ten człon poja...
ItaloBänger Najpierw Coco teraz Włochy. Czy ItaloBänger z estońskiego browaru Põhjala przeniesie mnie do słonecznej Italii? Jeśli już sięgam po piwa z Põhj...
Delirium Tremens Czasami w dużych marketach można wypatrzeć perełki. Tak właśnie wpadłem na Delirium Tremens. Pierwsze zagraniczne piwo jakie będę recenzował. ...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o