Fruit, Car, Sight, Exhibition [Verdant]

Udało mi się zdobyć Fruit, Car, Sight, Exhibition z Verdant. Na to piwo ostrzyłem sobie język od kilku dobrych tygodni.

Fruit, Car, Sight, Exhibition [Verdant]

Dlaczego? Zdobycie tej puszki nie było niczym łatwym. Fruit, Car, Sight, Exhibition pojawiło się na stronie internetowej sklepu i zniknęło w kilkadziesiąt minut. Podobnie jak większość pozostałych wypustów z Verdant. Musiałem dosyć często zaglądać do ich sklepu online, aby nie przegapić odpowiedniego momentu. Myślałem też o kilku innych puszkach, ale zanim się zdążyłem zorientować zniknęły już takie piwa jak Hold Tight, Don’t Fight oraz Planets Don’t Twinkle. Ale o co tyle zamieszania? Piwa Verdant są obecnie najlepiej ocenianymi pozycjami w kategorii Double IPA w Anglii. Fruit, Car, Sight, Exhibition miało swoją premierę na festiwalu Hop City i już tam wymiotło swoimi ocenami. Zresztą, ja Verdant ufam. Każde piwo trzyma poziom i czuć między nimi sporą różnicę. Tym wygrywają z Cloudwater, ich piwa po którymś podejściu są do siebie bardzo podobne.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8.0%
SŁODY: Golden Promise, pszenica, owies
CHMIEL: Citra
DODATKI: ?
DROŻDŻE: London Ale III
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 13.03.2018

W puszce mieści się Imperialna IPA single hop. Wybór padł na chmiel Citra. Co o nim sądzę? Nie jest to mój numer jeden, ale daje radę. Sam ostatnio pojąłem się uwarzenia własnego NEIPA  i procentowo najwięcej wyszło właśnie chmieli Citra. U mnie było też kilka innych, ale single hop z Citrą jeszcze nie piłem. Piwo było fermentowane drożdżami London Ale III. Alkohol na poziomie 8%, tyle ile powinno być w Dobule IPA.

Szata graficzna puszki nie powala. Kolor żółty, może lekko cytrynowy? Na środku nazwa piwa, która pewnie coś oznacza, ale dla mnie jest zlepkiem czterech przypadkowy słów 😉 Podoba mi się czcionka, jakiej używa browar. Informacje o składzie są bardzo czytelne. Na boku puszki znajduje się wpis informujący o festiwalu Hop City. Chociaż tekst A single hop DIPA to rule them all wygląda mi bardziej na reklamę piwa 😉 Piwo Fruit, Car, Sight, Exhibition jest dostępne w puszkach o pojemności 440 ml i zostało uwarzone w browarze Verdant.

Fruit, Car, Sight, Exhibition [Verdant]

KOLOR
Piwo jest żółte i wygląda jak sok. Dosłownie. Gdyby nie piana (biała, średnio obfita) można spokojnie pomylić oba trunki. Do tego wygląd, przepiękny. Całość jest gęsta, zawiesista i kompletnie nieprzejrzysta. Nie mogę się na nie napatrzeć 😉

AROMAT
Tu nie ma zbyt wielkiego wow. Tak jak pisałem wcześniej, Citra. Klimaty to melon, może mango, na pewno mocno dojrzałe owoce. Dużo tu tej słodyczy charakterystycznej właśnie dla dojrzałych cytrusów. Z czasem wyczuwam też trochę nut kwiatowych. Tak jak pisałem na początku, nie jest to wielka bomba, raczej stonowanie i wyraźnie.

SMAK
Chwała dla ciała, ale to jest pełne i soczyste. Start z wysokiego C. Na początku piwo nie jest ani za słodkie, ani za gorzkie, jest po prostu pełne. W pierwszym łyku czuję głownie słodową bazę, a na finiszu pojawia się bardzo stonowana goryczka. Z każdym kolejnym łykiem pojawia się coraz więcej tropików i cytrusów. To one, wraz ze słodem, tworzą historię tego piwa. Z czasem pojawia się też goryczka, nie zalegająca, trochę podobna do tego, co oferuje grejpfrut. Piwo jest bardzo, bardzo soczyste. Alkoholu nie czuję tu wcale, a nagazowanie jest bliskie zeru. W pewnym momencie ta grejpfrutowa goryczka była dosyć spora, ale słodkie owoce zesłały ją na swoje miejsce. Jest tu też trochę nut kwiatowych. Piwo jest świeże, orzeźwiające, a zarazem ciężkie. Trochę to do siebie nie pasuje, ale tak jest 😉 Z owoców jest mango, melon, trochę dojrzałego ananasa, grejpfrut, wszystko do siebie pasuje. Bardzo dobre.

Fruit, Car, Sight, Exhibition [Verdant]
OCENA: 10/10

Piwo wymiata. Mógłbym je pic spokojnie każdego dnia. Owoce, słodycz i pijalność, no i ten wygląd. Jeśli Verdant utrzyma ten poziom, będą potrzebowali większego browaru 😉

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o