Freak Magnet [Wylam]

Wylam zadebiutuje dziś w moim szkle. Pora otworzyć puszkę z piwem Freak Magnet.

Freak Magnet [Wylam]

O samym browarze słyszałem już dużo wcześniej. Staram się być na bieżąco z aktualnymi nowościami z Wielkiej Brytanii. O Wylam słyszałem już na samym początku swojej przygody z kraftem, ale nie miałem nigdy okazji sprowadzić puszki z ich logo. Na szczęście browar ma sporo kooperacji i próbowałem ich wspólnych piw z Verdant oraz Northern Monk. Pierwsze z nich Who Unfollowed Me za wiele mi nie urwało, za to Triple IPA Moobing On Up wyszła już wyśmienicie. Tym razem będę miał okazję spróbować ich własnej produkcji. Sam browar mieści się w malowniczo położonym pałacu sztuki Palace of Arts w Newcastle. Wrzućcie w google grafika i sami się przekonacie. Wylam powstało w 2000 roku i całkiem dobrze sobie radzi. Specjalizują się w piwach typu New England.

STYL:  Imperial IPA
EKSTRAKT: 19,1 Plato
ALKOHOL: 8.5 %
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: Vic Secret, Citra Cryo, Simcoe, Nelson Savin
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

Grafika znajdująca się na etykiecie jest rzeczywiście wykręcona. Widzę tu człowieka z tułowiem kury, którego właścicielem jest facet z magnesem zamiast głowy. Wita się on z innym typem mającym również magnes na głowie. Czy tam wygląda freak? Nie wiem, ale podobieństwa się na pewno przyciągają. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Wylam w Newcastle.

Freak Magnet [Wylam]

KOLOR
Tu nie napiszę nic nowego. Piwo ma żółtą barwę, nie jest przejrzyste, do tego niemrawa piana. W szkle prezentuje się zacnie, jakie na New England przystało.

AROMAT
Zapach jest bardzo ubogi. Żeby tu cokolwiek wyczuć trzeba się mocno zaciągać. Sam aromat na plus, owoce są pierwszej jakości. Czuję tu mandarynki, pomarańcze oraz coś podobnego do białych winogron. Szkoda mi tej niskiej intensywności, szkoda.

SMAK
Po pierwszym łyku mogę powiedzieć, że w smaku jest podobnie. Smak, a raczej jego soczysta strona, trwa tylko chwilę. Dużą część stanowi tu goryczka. Nie jest ona mocna, ale wyraźna na tle owoców. Słodyczy nie ma tu wcale, DIPA dedykowana raczej fanom wytrawnego piwa. Może za dużo NEIPA z Verdant? Piwo Freak Magnet nie jest skoczkiem, ale z każdym kolejnym łykiem smakuje mi coraz lepiej. Owoce nie są zbyt wyraźne, czuję tu białe owoce, winogrona, mandarynki. Z czasem pojawia się minimalne odczuciem soczystości, ale trwa ono tylko kilka sekund. Może data ważności ma na to wpływ? Goryczka to niewiadoma. Nie jest to żywica, ani grejpfrut, hmm, może herbata Eral Grey? Inne niż to co piłem do tej pory z UK. Z chęcią spróbuję czegoś świeżego, ale bez ciśnienia.

Freak Magnet [Wylam]
OCENA : 3,75 / 5,00

Ehh, dlaczego nie dorwałem tego wcześniej? Bardzo gładka i lekka Imperial IPA w stylu New England.

 

 

Podobne posty

I Wanna Be Your Dog Piwo I Wanna Be Your Dog to jeden z ostatnich wypustów Omnipollo powstały we współpracy z BrewDog. I Wanna Be Your Dog to wynik Szwedzko-Szkockie...
Bourbon County Brand Stout (2017) Urodziny bloga trzeba uczcić czymś wyjątkowym. Ja na tę okazję wybrałem Bourbon County Brand Stout z Goose Island. Goose Island od kilku lat wypu...
A Tool For Conviviality A Tool For Conviviality to coś co misie lubią najbardziej. Po co pić IPA razy dwa skoro można IPA razy trzy? Cloudwater słynie głównie z piw w st...
Beer Geek Vanilla Maple Shake Piwo Beer Geek Vanilla Maple Shake z browaru Mikkeller gwarantuje konkretne doznania smakowe. Od jakiegoś czasu chodzi za mną klon. Może bardziej...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o