Figlarna Bożena [Browar Waszczukowe]

Środek tygodnia. No może jednak bliżej końca, ale jak by nie patrzeć, dzień roboczy. Z tego powodu wybrałem dziś piwo lekkie, sesyjne a zarazem figlarne. Chodzi oczywiście o piwo Figlarna Bożena z Browaru Waszczukowe .

Figlarna Bożena - Browar Waszczukowe

To piwo powinno być lekkie. Dlaczego? Mała zawartość alkoholu, „Session” w nazwie, dodatek suszonej gruszki, która też jest raczej stonowana w smaku. Ot, piwo z rodzaju „można wypić kilka”. Piwo piłem już kilka miesięcy temu, muszę to szczerze przyznać. Na etykiecie były wtedy wymienione wszystkie chmiele, teraz jest tylko ogólna informacja. Jak się dowiedziałem w Browarze, odświeżają swoje etykiety.

I jak już zacząłem temat etykiety to przy nim zostanę. Na tej przed moimi oczami widzę pewna panią o raczej przeciętnej urodzie. Kilka szpetnych tatuaży, szczery uśmiech i gustowna fryzura. Mi przypomina trochę cygankę. Jednak imię Bożena nie brzmi mi jakoś po romsku. Wszystkie postacie z etykiet Browaru Waszczukowe są do siebie podobne. Mają swój styl jak te z AleBrowaru. Uwierzcie mi, na pewno nie pomylicie obu browarów. Widać inną kreskę. Bohaterowie etykiet z Browaru Waszczukowe wyglądają na bardzo zmęczonych życiem. Chyba ten sam autor jest odpowiedzialny za popiersie CR7. Ale wracając do samego piwa, bo to ono jest tutaj bohaterem. Piwo zostało uwarzone w Browarze Jan Olbracht. Warto wspomnieć, że w budowie jest własny browar i już niedługo piwa z Browaru Waszczukowe będą warzone u siebie. Zaczynam degustację.

kolor piwa Figlarna Bożena - Browar Waszczukowe

Piwo jest lekko zamglone. W szkle widzę piękny bursztynowy kolor. Jest też niezła biała piana, który bardzo szybko opada. Zostaje po niej tylko malutki kożuch.

Aromat jest przyjemny, ładny, idzie w kierunku amerykańskich chmieli. Czuję sporo cytrusów a gdzieś w tle pałęta się żywicz. Całość pachnie jak konkretnie nachmielona IPA. Po pewnym czasie wyczułem też odrobinę nafty.

W smaku jest podobnie. Tutaj też dominują cytrusy i żywica. Zaraz po nich wchodzi przyjemna goryczka. Na samym początku jest łagodna, stonowana. Czy jest gruszka? Jeśli już to jest to bardziej zielona, świeża gruszka, która łagodzi goryczkę. Ale równie dobrze może to być autosugestia. Goryczka robi się z czasem coraz mocniejsza, są momenty kiedy lekko pali w gardło. Piwo Figlarna Bożena jest bardzo orzeźwiające. Wysycenie idzie w kierunku wysokiego. Poza tym to sporo się tutaj nie dzieje.

STYL: Pear Session India Pale Ale
EKSTRAKT: 12,5% wag.
ALKOHOL: 4.2%
SŁODY: jęczmienny, żytni, pszeniczny, karmelowy, zakwaszany
CHMIEL: ?
DODATKI: suszona gruszka
DROŻDŻE: US-05
IBU: 35
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 09.07.2017
OCENA: 6/10

Jak na IPA przystało mamy tutaj sporo cytrusów i żywicy. Gruszka raczej tylko w nazwie. Jest pijalne i orzeźwiające. Daję 6, liczyłem na więcej gruszki. Jak na Session IPA wypadło dobrze.

Podobne posty

Yummy Rummy Piwo Yummy Rummy z browaru Dugges, czyli smacznie i rumowo. Do tego duży woltaż. Mam bardzo dobre skojarzenia z rumem. Podczas studiów to on wygr...
Kumaru Picie piwa edukuje. Dziś dowiem się jak smakują nasiona tonka. Wszystko za sprawą Kumaru z Browaru Abszyfikant. Nie wiem, czy zwróciłbym uw...
D-Tonacja Ostatki, ostatki, musi być konkretne uderzenie. Ten karnawał chciałem zakończyć jakimś RISem. Udałem się do swojej piwniczki i sprawdziłem co tam stoi...
Lodołamacz W szkle Lodołamacz z Browaru Spółdzielczego, czyli najprostszy sposób na odwołanie lata. O tym piwie było głośno rok temu. Sam chciałem go spróbo...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o