Donald T [Bytów Browar Kaszubski]

Na początek tygodnia wybrałem palonego RISa z Browaru Bytów. Będzie też trochę politycznie. Dziś recenzja piwa Donald T.

piwo Donald T - Browar Bytów

Twarze Donald T
Donald Trump i Donald Tusk widziani z profilu.

Dziś muszę zacząć od etykiety. Grafik wykonał kawał dobrej roboty. Na etykiecie widać głównie dwa kolory: żółty i pomarańczowy. Oba kolory przechodzą w siebie tworząc profil dwóch znanych Donaldów T. Z jeden strony mamy prezydenta USA Donalda Trumpa i jego charakterystyczną fryzurę, z drugiej przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Pomysł dobrze przemyślany i wykonany. Nie będę pisał co o obu panach sądzę, bo nie lubię się wdawać w polityczne komentarze. Na etykiecie znalazłem też jedną gafę. Temperatura serwowania została podana dwukrotnie, raz niższa, raz wyższa. Producent zorientował się dopiero po wydrukowaniu etykiet i ta niższa wartość została zamazana markerem. Spoko, błędy się zdarzają. Druga temperatura jest opisana jako „stopnie celcjusza”… literówka, też się może zdarzyć. Jednak przed oddaniem etykiet do druku można było te błędy spokojnie wyłapać. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów, co w przypadku RISów jest ostatnio raczej nie często spotykane. Koniec gadanie, wlewam piwo do szkła.

kolor piwa  Donald T - Browar Bytów

Na początku muszę powiedzieć dwa słowa o pianie. Jest bardzo obfita, widać to na pierwszym  zdjęciu. Utrzymuje się dosyć długo i zostawia fajny lacing na szkle. A kolor? Jest czarny jak smoła. Przebłysków nie widzę, więc mogę porównać kolor do nocnego i bezgwiezdnego nieba.

W aromacie czuję głównie słód i trochę wędzonki. Czy jest dym? W Prunum było go na pewno więcej. Tutaj wyczuwam go minimalnie. Na pierwszym planie na pewno jest słodowy aromat.

W smaku jest już więcej dymu. Po pierwszym łyku dymny posmak rozchodzi się łagodnie po całej jamie ustnej. Czuję tą konkretną paloność. Bardzo przyjemne uczucie. Oprócz niego wyczułem też kilka słodszych nut, trochę pralinowych. Na finiszu wchodzi mocna goryczka, która szybko kontruje słodkie nuty. Piwo jest pełne, czuć moc jego ciała. Wszystkie smaki są intensywne. Przy każdym kolejnym przechylaniu szkła czuję najpierw dym w nosie i przyjemny czekoladowo-słodki smak z mocnym goryczkowym finiszem. Nie traci swojej intensywności do ostatniej kropli.

STYL: Smoked Russian Imperial Stout
EKSTRAKT: 25% wag.
ALKOHOL: 9.5%
SŁODY: słód pilzneński, słód wędzony Bestmalz, słód monachijski, słód Abbey, słód wędzony dębem, słód Special B, słód Best Black Malt Extra, słód karmelowy
CHMIEL: Iunga
DODATKI: jęczmień palony, płatki owsiane
DROŻDŻE: US-05
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 22.02.2019
OCENA: 8/10

Bardzo dobre piwo. Piłem już kilka pozycji z tego browaru i nie zapadły mi one głęboko w pamięć. Inaczej jest z tym piwem. Dymi się nie tylko w nazwie ale i w aromacie oraz smaku. Daję 8 i gorąco polecam osobom lubiącym takie klimaty. Dym nie jest mega intensywny, więc piwo powinno przypaść do gustu osobom lubiącym dym oraz tym, którzy za nim nie do końca przepadają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *