Dirty Bastard [Founders Brewing Company]

Do tej pory amerykański browar Founders mnie nie zawiódł. Czy Dirty Bastard podtrzyma tą passę?

Dirty Bastard [Founders Brewing Company]

Musze przejrzeć listę wypitych piw z USA i sprawdzić, czy jakiś browar występuje tam tak często, jak Founders? Na tę chwilę nie. Zastanawiam się, które piwo smakowało mi najlepiej i nie jest z tym prosto. Podstawa Breakfast Stout, jak i wersje Kenntucky oraz Canadian dostały wysokie oceny. Wielkim (pozytywnym) zaskoczeniem był Sumatra Mountain Brown. Dziś też powinno być nieźle. Dirty Bastart to Scotch Ale, lubię ten styl. Do tej port trafiały mi się piwa ze sporą dawką torfu. Nie jest on wyznacznikiem stylu, ale pasuje tu jak ulał.

STYL: Scotch Style Ale
EKSTRAKT:
ALKOHOL: 8,5%
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 50
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 24.07.2017

Browar nie podaje żadnych informacji na temat składu. IBU na poziomie 50 to raczej średni poziom. Do tego 8,5% alkoholu. Na stronie Founders znalazłem film opisujący piwo. Jak się okazuje Dirty Bastard jest dosyć ważnym piwem w historii browaru:

Puszka wygląda przeciętnie. Widzę na niej zarys twarzy naszego dirty bastarda. Nie jest ona zbyt wyraźna, można było ją lepiej dopracować. Na pewno wpasowuje się ona w klimat Founders. Pod względem grafiki nie trafia on w moje gusta. Podoba mi się nazwa. Warto zrobić z piwa wersję Old i nazwać piwo ODB. Piwo jest dostępne zarówno w puszkach jak i butelkach. Zostało one uwarzone oczywiście z browarze Founders.

Dirty Bastard [Founders Brewing Company]

KOLOR
Przy przelewaniu do szkła widać bursztynową barwę. Piwo jest dosyć klarowne. W szkle wygląda jak rasowy Barley Wine, czyli połączenie czerwieni i brązu. Piana jest obfita, jednak bardzo szybko opada.

AROMAT
Co tu o nim napisać? Na pewno nie jest zbyt intensywne. Czuję tu głównie karmel, lekko palony. W tle nuty podobne do jabłek. Na pewno nie ma tu żadnego torfu. Całość sprawia bardzo grzeczne wrażenie. Na razie jest średnio.

SMAK
Wszystko idzie w parze. Smak na początku też nie zachwyca. Pierwszy łyk to ogromne pokłady karmelu, słodkiego karmelu. Tak sobie ciamkam i szukam torfu, szukam, szukam i nic. Podobnie z alkoholem, jest on bardzo dobrze ukryty. Po kilku następnych łykach całość idzie bardziej w kierunku landrynki. Ten Scotch Ale jest przesunięty zdecydowanie w stronę karlemu. Niby w stylu, ale piwo jest strasznie płaskie i nudne. Smak szybko ulatuje a w ustach pozostaje posmak wyssanych landrynek. Z każdym następnym łykiem sytuacja się powtarza. Średnio, dawno się tak nie męczyłem z piwem. Lubię słodycz, ale ta jest słabej jakości.

Dirty Bastard [Founders Brewing Company]
OCENA: 3,25 / 5,00

Lekkie nuty torfu wniosły by tu spore ożywienie. A tak? Jest karmel, landryna i tak w kółko. Zdecydowanie za słodko.

Podobne posty

Projekt 30 #2 Drugie podejście do wysokiego Plato, czyli Projekt 30 #2 z Browaru Maryensztadt. W sumie to podejście numer trzy. Projekt 30 #1 piłem dwa razy i ...
Nomono 4 Czwarta wersja z serii Nomono z Browaru Solipiwko. Ja piłem do tej pory dwa, teraz będzie trzecie. Zapowiada się raczej lekko a tego potrzebuję w dzis...
Sen o Warszawie Dziś coś prosto ze stolicy. Miało być ciepło, miały się zacząć lekkie, sesyjne piwa a tu dalej średnio. Więc i ja postanowiłem pozostać w niskotempera...
Czarnolas W podróży po piwnych stylach zabieram Was dziś w ciemne rejony, a wszystko za sprawą Browaru Maryensztadt i piwa Czarnolas. Czarnolas to Doub...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o