D-Tonacja [Browar Nepomucen]

Ostatki, ostatki, musi być konkretne uderzenie. Ten karnawał chciałem zakończyć jakimś RISem. Udałem się do swojej piwniczki i sprawdziłem co tam stoi na półce. Ma być głośno? D-Tonacja z Browaru Nepomucen nada się w sam raz.

D-Tonacja Browar Nepomucen

Na samym starcie muszę nawiązać do etykiety i nazwy. Na etykiecie mamy dużo nut rozproszonych we wszystkich możliwych miejscach. Jak po eksplozji. A nazwa piwa? D-Tonacja czytane jako „De”-tonacja. Dobrze to wykombinowali.  Poza tym nuty są srebrne na czarnym tle i  mienią się pod światło. Wygląda to ekskluzywnie i drogo.

Ne etykiecie mamy kilka ciekawych informacji. Pierwsza z nich głosi, że piwo zostało uwarzone we współpracy z Milicką Orkiestrą Dętą. To chyba pierwsze piwo jakie będę pił, które powstało w kooperacji z orkiestrą.

lak D-Tonacja Browar Nepomucen
Zalakowana butelka

Druga to taka, że piwo było leżakowane z płatkami dębowymi  po beczce cherry. Beczka była by lepsza, jednak nie będę marudził. Zobaczymy ile z tych płatków będzie w smaku piwa. Warto też zwrócić uwagę na pojemność. 500 mililitrów to rzadkość jeśli chodzi o RISy. Czas otworzyć butelkę. Nie będzie to takie proste. Piwo jest ładnie zalakowane. Można je śmiało leżakować, jednak ja tego robić nie będę. Kilka uderzeń łyżka i udało się pozbyć laku. Teraz jeszcze go tylko posprzątam i biorę się za degustacje. Ależ on się rozprysnął po całej kuchni…

kolor piwa D-Tonacja Browar Nepomucen

Piwo ma czarny kolor, jest nieprzejrzyste. Pod światło widać przebłyski brązu. Brązowa jest też piana, której temu piwu nie brakuje. Dosyć długo utrzymuje się na powierzchni.

W aromacie czuje na początku to cherry, czyli wisienkę. Jest nawet słodko. Oprócz słodyczy czuję szlachetny alkohol. Aromat piwa jest intensywny.

Biorę pierwszego łyka i w smaku mam konkretne uderzenie paloności i gorzkiej czekolady. Po chwili przez to wszystko stara się przebić wiśnia. Dodaje ona całości lekko kwaśny finisz. Po kilku łykach wyczuwam sporo słodyczy. Słodycz i kwaśność czuć na początku po każdym łyku, są jednak tylko supportem. Zaraz po nich na scenę wkracza gorzka czekolada i palona kawa, to one są gwiazdami wieczoru. Przejścia między smakami są płynne. Piwo jest nisko nasycone, ciało raczej pełne. Alkohol jest prawie nie wyczuwalny, chociaż było kilka momentów w których poczułem drapanie w gardle.

STYL: Russian Imperial Stout
EKSTRAKT: 22,0% wag.
ALKOHOL: 8,2 %
SŁODY: jęczmienny, czekoladowy, karmelowy, jęczmien palony
CHMIEL: Amarillo, Cascade, Magnum, Columbus
DODATKI: leżakowane z dębowymi płatkami po beczce cherry
DROŻDŻE: Safale S-05
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 05.01.2018
OCENA: 8/10

Bardzo dobry RIS. Smaki dobrze ze sobą graja, tworząc razem spójną melodię. Intensywny smak utrzymuje się do ostatniej nuty. Przyjemnie się je pije, daję ósemkę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *