Czego warto spróbować? [luty 2017] część 2

Ten wpis miał się pojawiać raz na miesiąc. Patrząc jednak na ilość dobrych piw, które pojawiają się na sklepowych półkach postanowiłem dodać kolejny artykuł. Na drugą połowę lutego polecam Baltic Abyss z Browaru Solipiwko oraz duet Królowa Lodu i Lodołamacz z Browaru Spółdzielczego.

fot. facebook.com/browarsolipiwko/

Pierwsze piwo Baltic Abyss to Imperialny Porter Bałtycki. Od Wojtka  Solipiwko można się dowiedzieć, że nazwę piwa wymyślili studenci techniki piwowarstwa podczas warsztatów z marketingu. Patrząc na parametry 24,5 % ekstraktu i 10,3% alkoholu, można powiedzieć, że rzeczywiście jest potężnie. Jednak to nie wszystko. Piwo było leżakowane w beczkach po whiskey. Z nieoficjalnych źródeł płyną informacje, że piwo ma być dostępne w przystępnej cenie. Ciekawe co oznacza ta przystępność? Patrząc na ostatnie zamieszanie cenowe z Prunum i Samcem będzie to zapewne mniej, niż te dwa trunki. Chociaż oba mają już swoją renomę, a Baltic Abyss dopiero debiutuje, więc ciekawe, czy będzie na podobnym poziomie.  Jeszcze słowo o aferze sztosowej. Z wysoką ceną nie mam problemu, jest popyt, jest podaż. Gorzej już z dostępnością piw. O ile z racji tego, że mieszkam w Olsztynie, z Prunum nie było problemów (jeszcze kilka dni temu widziałem butelki IP na półce w dwóch sklepach), to nie ma raczej szans, że dostanę piwo z Artezana. Nie wiem nawet, czy chociaż jedna butelka będzie dostępną w którymś z lokalnych sklepów. Koniec gorzkich żali, wracam to Baltic Abbys, którego cenę poznamy w dniu premiery, czyli 17 lutego. Premiera odbędzie się w katowickiej Kontynuacji. Jeszcze jedno słowo o etykiecie, a raczej opakowaniu piwa. Wygląda rewelacyjnie. Ładny szkic, widać dbałość o detale. Piwo będzie można dostać w kartonowym opakowaniu.

fot. facebook.com/browarsolipiwko/

Następnym piwem, a raczej duetem, na które warto zwrócić uwagę to Lodołamacz i Królowa Lodu. Pomysł na piwa powstał rok temu. Browar Spółdzielczy przez 30 dni wymrażał swojego RISa i Double IPA, następnie oba piwa były leżakowane przez 5 miesięcy. Wymrażanie RISa nie jest niczym nowym, ale pomysł z IPA jest dosyć zaskakujący i jestem ciekawy efektu. Być może wymrażanie będzie nowym trendem? Mieliśmy już Buby, teraz wyszedł Grand Prix z Pinty, Brokreacja też wymraża swojego Bloggera. W Polsce było już mocne chmielenie, dymienie, leżakowanie w beczkach, może zacznie się moda na mrożenie? Na czym właściwie polega wymrażanie? Wymraża się już gotowe piwo. Alkohol ma niższą temperaturę zamarzania niż woda, która w tym procesie zamienia się w lód. W wielkim skrócie odbierając część płynną, odbieramy całą esencję piwa. Zmniejsza się więc objętość piwa.  Powstaje piwo o wyższej gęstości, zawartości alkoholu i intensywniejszym smaku. Podsumowując, podrasowujemy nasz trunek. Proces wymrażania możemy wykonać sami w domowych warunkach. W przypadku piw z Browaru Spółdzielczego Królowa Lodu wymroziła 40% objętości, a Lodołamacz 55%. Za oknem jest zimno, więc piwo wpisuje się klimatem w pogodę. Dwa piwa ładnie się prezentują. Obie etykiety wyszyte są srebrną nitką. Nie wiem, czy któryś z polskich Browarów zdecydował się na taki zabieg wcześniej, nie przypominam sobie, aby miało to miejsce.  Może być problem z dostępnością, ale będę szukał ich na sklepowych pólkach.

Królowa Lodu Lodołamacz Browar spółdzielczy
fot. facebook.com/browarspoldzieczy

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *