Czego warto spróbować? [lipiec 2017]

Zostanę przy zapowiedziach piw w środku miesiąca. Browary dosyć późno dają znać o swoich premierach, więc lista z początku miesiąca była zawsze lekko do tyłu. Poza tym, kilka dni temu nie było jeszcze nic wiadomo na temat nowego piwa z Browaru Trzech Kumpli – Ragnar.

Trzech Kumpli - Ragnar

Trzech Kumpli – Ragnar

Trzech Kumpli - Ragnar
fot. Trzech Kumpli – Ragnar / facebook.com/Browar.TrzechKumpli

Browar Trzech Kumpli to jeden z polskich browarów do których mam ogromny kredyt zaufania. Porter Bałtycki to jeden z moich ulubionych piwnych stylów. A co dopiero wersja imperialna? To piwo będzie hitem, wiem to już teraz. Szczęśliwcy będą mogli go spróbować już na One More Beer Festival 2017, butelki pojawią się w sklepach we wrześniu. A co można powiedzieć o samym piwie? Potężny zasyp – 26 Plato, dużo czekolady, palonych słodów i rozgrzewającego alkoholu. 11% alkoholu zapakowane w butelkę o pojemności 330 mililitrów. Wiem, do września zostało jeszcze sporo czasu, ale już warto odłożyć parę złotych na kilka butelek. Saisonator był wybitny.

Browar Raduga – Freak

Browar Raduga - Freak
fot. Browar Raduga – Freak / facebook.com/BrowarRaduga

Kolejne nowe piwo z Browaru Raduga to Freak. Będzie to Lime Juicy Wheat, czyli piwo z dodatkiem soku z limonki. Jeśli chodzi o parametry, to będzie lekko 12% BLG i 4,6% alkoholu. Nie jest to pierwsze połączenie cytrusów i pszenicy w wykonaniu Radugi. Poprzednie piwa, Trapeze oraz Last Summer, bardzo mi posmakowały. Limonka nie jest moim numerem jeden, w piwie ma zazwyczaj posmak płynu do naczyń. Ciekawe jak będzie tym razem. Warto też dodać, że piwo będzie miało swoją premierę na olsztyńskich targach piwnych. Na pewno go tam spróbuję.

Przystanek Tleń – MIŚ oraz SZPAK

Przystanek Tleń - MIŚ oraz SZPAK
fot. Przystanek Tleń – MIŚ oraz SZPAK / facebook.com/PrzystanekTlen

Przystanek Tleń wydał dwa bardzo ciekawe piwa. Nie ma w tym nic dziwnego, jednak gdy weźmiemy pod uwagę to, że jest to niewielki browar restauracyjny, to fakt, że biorą się za tego typu produkcje zasługuje na uznanie. MIŚ to RIS o parametrach 21 stopni Plato oraz 8,5% alkoholu. Piwo było leżakowane w beczkach po whiskey. Do tego limitowana edycja, tylko 2600 sztuk – każda numerowana. Podobnie jest z piwem SZPAK, tylko w tym przypadku butelek jest jeszcze mniej, bo 400. Jest to Sour Cherry Wild Ale (12,5 BLG i 6% alkoholu) leżakowany w beczkach po białym winie z dodatkiem dzikich drożdży i wiśni. Piwo jest refermentowane w butelce. Porter Barrel Aged bardzo mi smakował, więc będę szukał tych dwóch piw w sklepach.

Brokreacja – Buried Alive oraz Certain Death

Brokreacja - Buried Alive oraz Certain Death
fot. Brokreacja – Buried Alive oraz Certain Death / facebook.com/brokreacja

Brokreacja też zaserwowała duet spod szyldu Imperial Stout. Oba piwa mają takie same parametry: 24 BLG, 9,5% alkoholu i 40 IBU. Buried Alive to Peadet Imperial Stout, który w zasypie posiada słód torfowy, dodatkowo piwo leżakowało z płatkami dębu kasztanowego. Certain Death to Smoked Imperial Stout przy którym użyto słodu wędzonego bukiem. To piwo leżakowało z płatkami drewna wiśniowego. Piwo wyszło w 1800 egzemplarzach. Osobiście wybiorę wersję z torfem, ale z ciekawości z chęcią spróbuję obu. Dlaczego? Uwielbiam, kiedy dwie wersje piwo mają tą samą podstawę. Można się w ten sposób najlepiej przekonać jak poszczególne składniki/dodatki wpływają na smak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *