Czarnolas [Browar Maryensztadt]

W podróży po piwnych stylach zabieram Was dziś w ciemne rejony, a wszystko za sprawą Browaru Maryensztadt i piwa Czarnolas.

Czarnolas - Browar Maryensztadt

Czarnolas to Double Black Ale, nie wiem, czy na blogu było już jakiekolwiek piwo w tym stylu. Black Ale łączy w sobie ciemne nuty charakterystyczne dla Stout’ów z wysokim nachmieleniemi i goryczką w stylu IPA, to tak pokrótce. Od dawna toczą się spory o różnice między Black IPA a American Stout, ja nie będę się dziś na ten temat rozpisywał, ale musicie wiedzieć, że oba style są do siebie bardzo podobne. Piwo z Browaru Maryensztadt do podwójna wersja Black Black Ale, liczę więc na podwójne wrażenia smakowe.

Bardzo podoba mi się etykieta, klimatem przypomina mi trochę etykietę z piwa RaISa Espresso, mamy więc czarne tło i jasne litery. Główny motyw to widok na księżyc wiszący nad miastem. Widzimy go z perspektywy ciemnego lasu. Mgła unosząca się nad wodą wygląda idealnie, czuć tą mroczną atmosferę.Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Maryensztadt w Zwoleniu. Na etykiecie widzę „polecane szkło” i rysunek szkła typu Nonic. Niestety nie posiadam tego szkła, ale wypróbuję niedawno zakupione IPA Glass.

piwo Czarnolas - Browar Maryensztadt

Nazwa nie kłamie, piwo ma bardzo ciemny kolor. Jest nieprzejrzyste, choć na krańcach widać brązowe przebłyski. Widzicie tą piane? Wygląda bardzo okazale. Jej barwa to kolor pomiędzy białym a beżem. W szkle tworzą się spore pęcherzyki, które powoli pękają. Na szkle powstaje ładny lacing. Piszę ten tekst już kilka minut, a piana dalej utrzymuje się na wysokim poziomie. Nie chce za bardzo opaść, więc pomogę jej zniknąć.

Aromat jest raczej słodki, czuję w nim trochę skórki od chleba na finiszu. Biorę kolejny wdech z misją znalezienia cytrusów, ale bez powodzenia. Żywica, może… ale też bardzo słabo. Brak też nut palonych. W aromacie na pewno nie inspirowano się lasem, gdzie aż czuć drzewa i otaczającą zieleń. Tu jest bardziej taki las na obrazku. Chcesz go powąchać i zamiast oczekiwanego zapachu masz papier.

W pierwszym łyku jest już trochę lepiej. Po gardle spływa mocny palony pocisk. Wraz z nim pojawia się goryczka, ale mało wyraźna. Biorę kolejnego łyka i w smaku jest podobnie. Jedyna różnica to większa moc nut palonych. Poza tym piwo smakuje trochę sztucznie, mało wyraziście. Zrobiłem sobie dłuższą przerwę i całą buzię wypełnił teraz posmak skórki od chleba. W kolejnych łyka pojawia się znikoma ilość żywicy, raz – mało, dwa – dopiero teraz. Słabo jeśli chodzi o IPA, żywicy i cytrusów powinno być zdecydowanie więcej. Piwo jest bardziej palone, czuć w nim gorzką czekoladę. Te smaki bez wątpienia dominują, ale też nie mega intensywnie. W nazwie jest Double, ale w smaku już nie do końca.

STYL: Double India Black Ale
EKSTRAKT: 18,0% wag.
ALKOHOL: 7.6%
SŁODY: jęczmienne, pszeniczne
CHMIEL: Amarillo, Cascade, Citra, Marynka
DODATKI:
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 30.06.2017
OCENA: 6/10

Jeśli lubicie piwa palone, z mocna dawką gorzkiej czekolady, to musicie spróbować Czarnolasu. Jeśli w Black IPA szukacie też cech charakterystycznych dla IPA, to nie polecam. Ja liczyłem na więcej żywicy oraz cytrusów. Daję 6, trochę takie piwo bez historii.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o