Cowboy Breakfast – Cellar Series [Põhjala]

Planujecie śniadanie? Może warto spróbować piwa Cowboy Breakfast z estońskiego browaru Põhjala?

Cowboy Breakfast – Cellar Series [Põhjala]

Piwo jest opatrzone napisem Cellar Series. Põhjala oznacza tak grupę piw leżakowanych w beczkach. Cowboy Breakfast spędził kilka tygodni w beczce po Bourbonie. Wcześniej miałem okazję spróbować innego piwa z tej serii Porridge Bullet. Było to jedne z lepszych piw jakie wypiłem w zeszłym roku, stąd też wysokie miejsce w moim osobistym zestawieniu najlepszych piw 2017 roku. Põhjala przekonała mnie do siebie i postanowiłem zdobyć cały skład Cellar Series. Udało mi się zakupić już cztery butelki. Śniadanie kowboja jest jedną z najnowszych pozycji, więc postanowiłem zacząć od niego. Skąd ten pomysł? Dużo się ostatnio mówi o leżakowaniu piwa, warto, nie warto? Chcę sprawdzić w jakiej formie jest piwo wydane kilka miesięcy temu. Jak na Stouta jest to nie zbyt długi okres. Skoro browar decyduje się na sprzedaż danego piwa musi być ono w optymalnej formie. Czy tak będzie w tym wypadku?

STYL: Bourbon Barrel Aged Imperial Stout
EKSTRAKT: 26,5% wag.
ALKOHOL: 12.5%
SŁODY: Monachijski, Pale Ale, Carafa T-2 Special, Cara 50, Dark Crystal, Brown, wędzony, owies
DODATKI: Ancho Mulato chilli, czarna porzeczka, kawa
DROŻDŻE: Magnum, Fuggles
IBU: 50
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 23.10.2020

Pijąc piwa z zagranicy ze sporą zawartością alkoholu nigdy nie znalazłem na nich informacji na temat ekstraktu. Põhjala na swojej stronie podaje informacje o ekstrakcie początkowym oraz o jego odfermentowaniu. Szacunek. Zasyp składa się ze sporej liczby rożnych słodów. Warto zwrócić uwagę na dodatki. Ostre papryczki, mam nadzieję, że nie zakryją innych smaków. Nie lubię ostrych rzeczy i zawsze widząc dodatek papryczek mam lekkie obawy. Spodobał mi się dodatek czarnej porzeczki, moim zdaniem, pasuje ona do ciemnych piw. Kawa, której dodano do piwa, pochodzi z Kostaryki.

A etykieta? Lubię te stylowe grafiki z Pohjali. O ile grafiki z Öö nigdy do mnie nie przemawiały to pozostałe piwa z Cellar Series wyglądają już znacznie lepiej. Ciężko mi opisać co przedstawia etykieta piwa Cowboy Breakfast, ale wygląda to rewelacyjnie. Mógł bym mieć taki obraz w mieszkaniu. Ciemne barwy, trochę futurystyczny. Wygląda jak obraz widziany przez szybę, albo lód. Piwo dostępne jest w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Pohjala.

Cowboy Breakfast – Cellar Series [Põhjala]

KOLOR
Piwo ma czarną barwę, ale przy przelewaniu widać było dużo brązowych przebłysków. Piana jest dosyć obfita i ma beżowy kolor, szybko jednak opada redukując się do obręczy przy szkle.

AROMAT
Zapach jest bardzo intensywny. Czuję tu głównie kawę z lekkim słodkim muśnięciem. Do tego dochodzi spore rozgrzewanie. Na finiszu wyczuwam coś podobnego do ostrych papryczek. Jeśli chodzi o nuty palone, to są one na bardzo niskim poziomie. Jest dobrze.

SMAK
Oj, ale to jest dobre. Musze wziąć drugiego łyka i wracam do recenzji. Na początku czuję tu ciekawa mieszankę kawy i bourbonu. W tle powoli pojawia się smak czerwonych owoców, a na finiszu fajna palona nuta. Takie combo już na samym początku zwiastuje iście idealne piwo. Ciało nie jest tu zbyt „pełne”, ale intensywne smaki podkręcają całość i nie ma się do czego przyczepić. Kawa zaczyna przechodzić na drugi plan, a jej miejsce zajmują czerwone owoce wymieszane z nutami bourbonu. Alkohol, co jest już standardem w Põhjala jest tu idealnie ukryty. Smak z każdym łykiem jest coraz intensywniejszy. Po pewnym czasie palone nuty przybierają na znaczeniu. Obawiałem się trochę o ostre papryczki, ale niepotrzebnie. Czarna porzeczka zrobiła robotę, Põhjala zrobiła robotę. Intensywne odczucia smakowe zostały ze mną do samego końca.

Cowboy Breakfast – Cellar Series [Põhjala]
OCENA: 10/10

Bomba. Jeśli macie okazje to spróbujcie tego piwa. Po Porridge Bullet to dla mnie drugie najlepsze piwo z estońskiego browaru. Intensywne, czerwone owoce, bourbon, paloność. Daję 10.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o