Coffee Stout [Browar Kormoran]

Dziś wypada Dzień Świętego Patryka. Z tej okazji postanowiłem spróbować piwa z olsztyńskiego Browaru Kormoran. Nie, nie będzie to Irish a Coffe Stout.

piwo Coffe Stout - Browar Kormoran

Irish’a piłem już kilka razy i raczej nic nie urywa. Nie chciałem też pić żadnych innych Guinness’ów. Podobno sporo im brakuje do oryginału. Przeszedłem się po olsztyńskich sklepach i zobaczyłem Coffe Stouta. Na kontretykiecie znajdują się zapiski z dziennika podróżnika. Dla niewtajemniczonych: piwo jest częścią serii Podróże Kormorana i każde piwo z tej serii charakteryzuje się etykietą i opisem nawiązującym do miejsca ska pochodzi dany styl. Na piwie, które trzymam w ręku znajduje się zapisek „To nie był zwykły irlandzki stout jaki piłem”. Irlandia, Święto Patryka, tyle mi wystarczyło, aby wybrać to piwo.

kapsel Coffe Stout - Browar Kormoran
Kapsel „Podróży Kormorana”

Kilka słów o etykiecie. Mamy na niej faceta, podróżnika z plecakiem i piwem. Tak jak na całej serii podróży kormorana. Tylko czy to tak wygląda podróżujący kormoran? Może ten facet się tak nazywa? W tle jest zielone pole z zamkiem i owcami. Wszystko jest bardzo małe, więc ciężko powiedzieć. Niektóre wyrazy na etykiecie są wypukłe, widać dbałość o szczegóły. Podoba mi się grawer na butelce. Panom, którzy zbierają butelki pod śmietnikiem raczej nie. Butelka bezzwrotna. Dodatkowo etykieta łatwo odchodzi i można użyć butelki do własnych wyrobów. Kapsel firmowy, ładnie wygląda. A styl? Coffe Stout, znaczy ma być kawa. Kawy osobiście nie pijam. Był okres kiedy próbowałem, ale i bez niej mam wysokie ciśnienie, a po kawie to już odjazd konkretny. Pamiętam jak kilka lat temu wypiłem espresso, prawie zwaliło mnie z nóg. Z kawą w piwie nie mam żadnego problemu, a nawet mi smakuje. Zobaczymy jak będzie tym razem. Dodam jeszcze, że piwo jest już przeterminowane. Fakt, to tylko 2 dni, ale warto o tym wspomnieć.

kolor piwa Coffe Stout - Browar Kormoran

Piwo ma czarny kolor. W szklance zdaje się być nieprzejrzyste. Przy nalewaniu widać było, że ma ciemnobrązowy kolor i nie jest tak do końca nieprzejrzyste. Piana jest widoczna tylko na zdjęciu. Znikła zanim zdążyłem spakować aparat.

A aromat? Na pewno jest palona kawa. Na początku zdaje się być lekko kwaśna, ale aromat szybko idzie w kierunku słodyczy. Czuć też czarną czekoladę, taką droższą. Żadna Goplana. W aromacie jest zdecydowanie więcej kawy niż czekolady.

Smak jest bardzo kawowy. W pierwszym łuku nie czuć nic innego. Da się też odczuć, że piwo jest lekko wodniste. Trochę więcej ciała by mu nie zaszkodziło. wysycenie jest równe zeru. To potęguje wrażanie słabego ciała. Po kilku łykach smak kawy robi się bardziej kwaśny. Aromat jest lepszy niż smak. Smak nie jest pod żadnym pozorem ubogi, ale w aromacie było dużo lepiej. Ogólnie jest to lekka kawa z minimalnym czekoladowym finiszem. Piwo jest trochę jednowymiarowe. Po wypiciu połowy butelki zacząłem odczuwać intensywny gorzki smak. Zabijał on trochę kawowość.

STYL: Coffee Stout
EKSTRAKT: 14,5% wag.
ALKOHOL: 4,8%
SŁODY: jęczmienne (jasny i ciemny), słód żytni, słó pszeniczny
CHMIEL: ?
DODATKI: płatki owsiane, kawa
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 15.03.2017 / W26
OCENA: 7/10

Piwo jest dobre, trochę jednowymiarowe. Szkoda, że czuć głownie kawę i to taka raczej nie z top of the top. Piłem już lepsze kawowe Stout’y. Nie jest jednak aż tak źle. Kormoran dostaje ode mnie 7 za to piwo. Jeśli szukasz Stout’a typowo kawowego i lekkiego, to się nie wahaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *