Chimay Blue [Bières de Chimay]

Czy po degustacji Chimay Blue z browaru Bières de Chimay stanę się miłośnikiem piw belgijskich?

Chimay Blue [Bières de Chimay]

Nie należę do miłośników belgijskiego stylu. Czy uważam Belgię za nudny kraj pod względem piwa? To na pewno nie, ale bliżej mi do New England. Lubię piwa lekkie, pijalne z owocową nutą. Belgia kojarzy mi się z ciężarem, naftą. Z tego powodu raczej omijam te belgijskie tygodnie w Lidlu, chociaż podobno można tam wyrwać całkiem dobre piwa. Może do tej pory sięgałem po złe piwa reprezentujące tą część Europy? Rok temu odwiedziłem Auchan i z nudów postałem chwilę przy półce z „piwami świata”. Moją uwagę przykuł Chimay Blue z datą 2016. Roczne piwo, sporo o nim słyszałem, złapałem za butelkę i wsadziłem ją do koszyka. Postanowiłem dać jej jeszcze rok i odłożyłem je na leżak. Kilka dni temu sobie o niej przypomniałem i postanowiłem spróbować przełamać swoją belgijską niechęć.

STYL:  Belgian Strong Dark Ale
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 9.0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: Przyprawy, cukier
DROŻDŻE: ?
IBU: 35
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 12.2021

Browar Chimay jest określany browarem klasztornym. Oprócz wersji niebieskiej można też dostać wersję białą, czerwoną oraz złotą. Chimay Blue to Belgian Strong Dark Ale o ekstrakcie początkowym 19,6 Plato. Jest on najmocniejszym wariantem z całej czwórki. Piwo dojrzewa i refermentuje w butelkach nawet kilka lat. To jest fajne w belgach. Zobaczymy jak ma się rocznik 2016, bo z taka data widnieje na etykiecie.

Grafika prezentuje się dobrze. Browar nie jest jakimś kraftowym tworem, więc nie ma co liczyć na graficzne wodotryski. Klasyczny wzór, napis i tło w barwie odnoszące się do danej wersji. Piwo jest dostępne w butkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Chimay w Baileux.

KOLOR
Przy przelewaniu widzę brąz, wygląda on jak palony karmel. W szkle jest już praktycznie czarne, chociaż bardziej rubinowe. Przejrzyste. Nagazowanie wydaje się być wysokie. Piana jest dosyć pokaźna i na barwę biało-szarą.

AROMAT
Pierwszy zaciąg nie przyniósł nic specjalnego. W drugim podejściu jest już więcej kandyzowanego cukru. Piwo wydaje się być dosyć ciężkie. Nie wiem czy nie ma tu lekkiego utleniania, objawia się ono w formie nut miodu. Liczyłem na wiek ego kopa.

SMAK
Tutaj od samego początku są już konkrety. Pierwszym łyk jest bardzo masywny. Czuję w nim sporo nut kandyzowanego cukru, a za nimi pojawia się mocna nuta. Czuć ten ciężar. W kolejnym łyku na finiszu pojawia się trochę nafty. Co do ciała, jest ono pełne. Czuć to przy każdym przełykaniu piwa. Gazowanie jest dosyć wysokie, na podniebieniu pojawia się sporo bąbelków. Może to i dobrze, przez to nic tu nie zamula. Z czasem pojawiły się też nuty czerwonych owoców, daktyle, rodzynki. Nawet fajne się to pije. Mimo dużego ciężaru, piwo jestem dosyć pijalnie. Palony karmel, czerwone owoce, wszystkiego zagrywa się w całość. Ta Belgia nie jest aż taka nudna. Gdyby tego gazu było mniej, dał bym wyższą ocenę.

Chimay Blue [Bières de Chimay]
OCENA: 4,00 / 5,00

Było lepiej niż się spodziewałem. Sporo ciała, kandyzowany cukier, czuć ten Belgijski charakter piwa. Chyba sięgnę jeszcze po inne piwo w podobnym stylu.

Podobne posty

Imperial Biscotti Break Imperial Biscotti Break to kolejna puszka z browaru Evil Twin Brewing, która wylądowała w moich rękach. Czy Imperial Biscotti Break to najlepsze ...
Wormhole Bourbon BA Browar Szpunt wydał piwo w rzadko spotykanym stylu. Wormhole Bourbon BA do Imperial IPA leżakowana w beczce. Barrel Aged kojarzy się przede wszys...
Dirty Bastard Do tej pory amerykański browar Founders mnie nie zawiódł. Czy Dirty Bastard podtrzyma tą passę? Musze przejrzeć listę wypitych piw z USA i sprawd...
Belgian IPA vs Co się stanie, gdy połączymy ze sobą piwo w stylu belgijskim oraz dużą dawkę chmielu? Belgian IPA. Dziś sprawdzę jak smakują piwa Fruitboom z browaru ...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o