Browar Ukiel – Przedpremierowa degustacja

Niedawno odwiedziłem Browar Ukiel i sprawdziłem jakie piwo przygotowują na swój oficjalny debiut.

Browar Ukiel piwo

Browar Ukiel odwiedziłem już po raz drugi. Przy okazji pierwszego spotkania z Leszkiem i Maciejem dowiedziałem się jakie mają plany co do funkcjonowania browaru, ale nie udało mi się dowiedzieć, jakie piwo uwarzą na swój debiut. Było kilka pomysłów, ale bez konkretów. Postanowiłem sprawdzić osobiście jak idą pracę w pierwszym rzemieślniczym browarze na terenie Olsztyna. Już na początku dowiedziałem się, że nie będzie jednego premierowego piwa, a … kilka.

Aktualnie w kadzi znajdował się American Pale Ale, który wieczorem miał trafić do tanku. Piwo ma być soczyste i aromatyczne, goryczka raczej stonowana.

Piwo APA Browar Ukiel

APA trafi to jednego tanku. W browarze jest ich 7, więc zostaje jeszcze 6. Największym zaskoczeniem był fakt, że wszystkie były zajęte. Chłopaki ruszyli pełną parą, to mi się podoba. Mogłem spróbować każdego z nich, oto moja krótka recenzja. Piwa jeszcze zmienią swój smak, ale i tak postanowiłem podzielić się swoimi wrażeniami.

Pils

Pils piwo Browar Ukiel

Na początku Pils. Nie jestem fanem tego stylu, ale dobrym Pilsem nigdy nie pogardzę. Jak smakuje Pils z browaru Ukiel? Na pewno jest świeży i orzeźwiający. Nie był jeszcze do końca nagazowany, więc na ten temat się nie wypowiem. Jest bardzo zbalansowany, czuć trochę słodyczy, która przechodzi w lekką goryczkę. Ciekawe jak będzie smakował z butelki?

Stout

Stout piwo Browar Ukiel

Drugi jest Stout. Szkoda, że nie Imperial, ale na niego przyjdzie jeszcze pora. Piana wygląda bardzo dobrze, a piwo ma być jeszcze azotowane. W aromacie czuć kawę i czekoladę. Jest też słodycz, podobna do laktozy. W smaku czuć słodycz, z czasem w jej miejscu pojawia się gorzki posmak. Wchodzi on powoli i dostojnie. Po kilku minutach zamiast słodyczy czuć trochę kwaśnych nut. Bardzo pijalne. Smak zapewne ulegnie jeszcze zmianie, ale zapowiada się dobrze.

Pszeniczne

Pszeniczne piwo Browar Ukiel

Nie lubię piw pszenicznych, ale to z Browaru Ukiel mnie urzekło. Nie piszę tego, żeby wypromować lokalny trunek. Piwo jest rewelacyjne. W aromacie jest banan, taki suszony. W smaku jest soczyste i pełne. Są goździki, ba, z każdym łykiem jest ich coraz więcej, ale ich odczucie nie jest przesadzone. Finisz jest gładki, charakterystyczny dla piw pszenicznych. Z czasem czuć lekki kwas, a w miejsce goździków pojawia się coś jak limonka. Bardzo gładkie i pijalne. Ciekawa interpretacja klasyki.

West Coast IPA

West Coast IPA piwo Browar Ukiel

To piwo wymiata. Jeśli z butelki będzie identyczne, będzie o nim głośno. W aromacie są tropiki, intensywnie i konkretnie. W smaku jest pełne, soczyste i pijalne do kwadratu. Goryczka jest też konkretna, wchodzi powoli, czuć ją przez kilka minut, po czym rozchodzi się po całym podniebieniu. Jeśli chodzi o wygląd i soczystość to mogę śmiało porównać je do piw w stylu New England. Ekstrakt to 16,5 BLG, a IBU wyszło koło 50.

W pozostałych tankach znajdowały się dwa najświeższe piwa: Marcowe oraz Porter. Tej dwójki nie spróbowałem. Może uda mi się to podczas oficjalnego otwarcia, które planowane jest na koniec listopada. Poza tym Browar Ukiel tętni życiem. Przygotowania do rozlewu, są już projekty etykiet, chłopaki myślą m.in. o firmowych kapslach oraz nad uzyskaniem koncesji na sprzedaż piwa bezpośrednio z browaru. Trzymam kciuki i do zobaczenia przy następnej wizycie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *