Black Forest Stout [Cloudwater / Lervig]

Piwo Black Forest Stout spędziło kilka dobrych miesięcy na moim piwnicznym leżaku. Pora sprawdzić w jakiej jest formie.

Black Forest Stout [Cloudwater / Lervig]

Black Forest Stout to efekt współpracy brytyjskiego Cloudwater oraz szwedzkiego browaru Lervig. Cloudwater znany jest przede wszystkim ze swoich IPA i DIPA w stylu New England. Nie raz o tym już pisałem, więc nie będę się powtarzał. Raz na jakiś czas wypuszczą coś ciemniejszego i mocniejszego. Z ocenami bywa różnie, ale czy należy się nimi sugerować? Nigdy. Nie licząc oczywiście tych na moim blogu 😉 żartuję, każdy ma swój gust, swój smak. Przeglądając swoje oceny i np. ogólne średnie z untappd zdarzają się sytuacje, gdzie wcale się one nie pokrywają. Black Forest Stout ma dobre noty. Pora sprawdzić jak zniósł próbę czasu.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 11.0%
SŁODY: Golden Promise, Golden Naked Oats, Chocolate Malt, Munich, DRC, Roasted Barley, Chocolate Malt
CHMIEL: Saaz
DODATKI: słodki sok z wiśni, kwaśny sok z wiśni,  tonka
DROŻDŻE: A 38
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 03.2018

Nie żałowano dodatków. Do piw dodano dwa rodzaje soku z wiśni: słodki oraz kwaśny (oba w ilościach 125 kg). Ciekawe jak wyszło? Po ostatnich przygodach z Porterem Warmińskim w Wiśnią z Kormorana mam lekkie obawy. Połączenie wiśni i ciemnych słodów dało lekko metaliczny efekt. Do tego tonka, 5 kg, która ma silną grupę przeciwników oraz zwolenników. Saaz kojarzy mi się głównie z Pilsem, przy takiej liczbie dodatków nie będzie on raczej grał pierwszych skrzypiec.

Etykieta przypomina mi trochę końcową scenę z Matrixa. Ogromna ilość miniaturowych cyfr na czarnym tle. Tutaj są zielone kropki, ale z daleka wygląda to podobnie. Do tego żółty bohomaz, cholera wie co to jest? Na początku myślałem, że jakieś ręce rzucające cień, ale teraz? Nie mam pojęcia. Stylem pasuje do browaru Lervig. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Cloudwater.

Black Forest Stout [Cloudwater / Lervig]

KOLOR
Piwo wydaje się być dosyć gęste, chociaż po bliższej analizie jest raczej wodniste. Barwa ciemno brązowa, piana beżowa, bardzo szybko znika z powierzchni widzenia.

AROMAT
Oj, ale to słabe. Na razie czuję tu metal, coś jak rurka miedziana. I tu nasuwa się podobieństwo do Portera z Wiśnią. W tle czuję lekkie rozgrzewanie i nic poza tym. Biorę kolejny wdech, ale nic się tu nie dzieje. Bardzo słabo to wygląda.

SMAK
Tu jest na szczęście dużo lepiej. Prym wiedzie tu wiśnia, nie ma tu nic palonego, czekolady ani kawy. Finisz to delikatna tonka, daleko jej do poziomu piw z Absztyfikanta. Piwo jest niezbyt gęste oraz nisko nagazowane. Wiśnia do pewnego momentu jest ok,  później robi się metaliczna. Nie lubię tego. Alkohol jest tu dobrze ukryty. Z czasem smak zaczyna ulatywać, jest tylko wiśnia – inne smaki nie mają z nią szans. To samo pod koniec puszki, nic się nie zmieniło, wiśnia dalej rządzi. Ok, tonka też daje coś od siebie, ale chyba mniej już dać nie można? Czekolada, kawa? Nic z tego. Kurcze, piwo wydaje się być podobne do Kwas Theta z Browaru PINTA. Tam działo się jednak zdecydowanie więcej.

Black Forest Stout [Cloudwater / Lervig]
OCENA: 4,00 / 5,00

Dobre piwo, ciekawie się ułożyło. Szkoda, że jest takie jednowymiarowe. Wiśnia, szczypta tonki. Mogłem wypić na świeżo i porównać. Teraz wydaje mi się być solidnym piwem.

Podobne posty

Fest Buba Piwo Fest Buba z poznańskiego Browaru Szałpiw cieszy się bardzo dobrą opinią. Czy pochwały są zasłużone? Temat Browaru Szałpiw oraz serii Buba je...
Atomowy Morświn Na początek tygodnia wybrałem nieźle zakręcone piwo, Atomowy Morświn z Browaru Golem. Dlaczego zakręcone? W składzie znajdują się elementy ...
Pot Kettle Black Piwa z Nowej Zelandii i jeszcze nie piłem. Dziś to się zmieni za sprawą Pot Kettle Black z browaru Yeastie Boys. Nazwa browaru skojarzyła mi się ...
Coffeelicious Piwo Coffeelicious nazwane jest przez niektórych najlepszym polskim kawowym mlecznym Stoutem. Czy na pewno? Piwne Podziemie to mały browar ...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o