Black Bicz [Browar Solipiwko]

Kiedy nie wiem, czy mam większą ochotę na piwo ciemne, czy na IPA idealnym rozwiązaniem jest Black IPA. Dziś miałem taki właśnie dylemat i wybrałem piwo Black Bicz z browaru Solipiwko.

piwo Black Bicz [Browar Solipiwko]

Czy jest Black IPA? Cytując piwo.org jest to piwo z suchością i balasem przesuniętym na chmielowość i smakiem charakterystycznym dla American IPA, tylko ciemniejsze w kolorze ale bez mocnego palonego i przypalonego smaku. BIPA znana jest też jako Cascadian Dark Ale. W internecie można znaleźć sporo porównań do American Stout, gdyż przy BIPA używa się podobnych, ciemnych słodów. Ciemna wariacja IPA nie jest moim ulubionym stylem. Piłem może 3-4 piwa w tym stylu, bez szału. Styl ten nie pojawia się za często na naszym rynku. Widać to po nowościach wydawanych przez nasze rodzime browary. Próżno tam szukać piw w stylu BIPA. A szkoda. Może to fajna alternatywa dla APA, AIPA i IPA? Jeśli na rynku pojawia się nowy browar, zazwyczaj debiutuje którymś z tych stylów. Dlaczego nie wyrwać się z kanonu i nie zacząć od BIPA? Piwo Black Bicz jest już na rynku od dłuższego czasu. Piłem je ponad rok temu, na pewno smakowało mi na plus. Zobaczymy, czy kolejna warka również trzyma poziom.

Na etykiecie próżno szukać jakiejkolwiek grafiki, typografia rządzi. Browar Solipiwko ma na koncie kilka bardzo dobrych grafik, możecie je obejrzeć w moim rankingu na najlepsze piwne etykiety. W przypadku piwa Black Bicz widać minimalizm. Jest nazwa, parametry oraz kilka ciekawych hasztagów do użycia przy umieszczaniu zdjęcia piwa na profilach społecznościowych. Na pierwszym miejscu jest #blackbicz, czyli #czarnybat 😉 Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Zarzecze.

piwo Black Bicz [Browar Solipiwko]

Piwo ma czarny kolor, chociaż przy przelewaniu widać było brązowe przebłyski. W szkle tworzy się spora beżowa piana, z lekko białym odcieniem. Dosyć długo utrzymuje się na powierzchni.

Aromat jest dosyć intensywny, bardzo przyjemne połączenie karmelu oraz żywicy. Na pierwszy plan wysuwa się żywica, całość jest bardziej słodka niż wytrawna. W tle czuję lekki zapach palonych słodów.

W smaku jest już paloność pełną gębą. Jest ona idealnie wymieszany z żywicą. Oba elementy stworzyły bardzo smaczne połączenie. Po kilku sekundach do głosu dochodzi goryczka. W drugim łyku na finiszu pojawia się lekki karmel. W smaku wyczuwam też trochę tropików i cytrusów, pochodzą one zapewne od amerykańskich chmieli. Na pewno nie grają one pierwszych skrzypiec, ale dodają pewnego smaczku. Piwo jest gładkie, aksamitne i orzeźwiające, nawet pomimo sporej paloności, która wcale nie przeszkadza. Jeśli lubisz mocną goryczkę, to mogę spokojnie polecić piwo Black Bicz na upalne dni. Niskie nagazowanie. Ciało do najpełniejszych nie należy, ale jest w  sam raz na BIPA. Po każdym kolejnym łyku na języku zostaje palono-żywiczno nuta, jest też lekki kwas. A na finiszu spora goryczka i tak do samego końca. Dobra BIPA, na pewno lepsza niż Czarnolas z Browaru Maryensztadt.

STYL: Imperial Black IPA
EKSTRAKT: 19,1% wag.
ALKOHOL: 8.1%
SŁODY: jęczmienne, pszeniczne
CHMIEL: Chinook, Cascade, Citra, Simcoe
DODATKI:
DROŻDŻE: ?
IBU: 112
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 12.04.2018
OCENA: 8/10

Piwo jest gładkie, orzeźwiające. Spora paloność i goryczka. Muszę częściej sięgać po BIPA. To samo tyczy się piw z Browaru Solipiwko. Blak Bicz oceniam na 8.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *