Battle Master 2017 [Brokreacja]

Piwo Battle Master 2017 z browaru Brokreacja to Wee Heavy. Chyba dodam go do moich ulubionych stylów.

Battle Master 2017 [Brokreacja]

Dlaczego? Ostatnio mam same dobre wspomnienia związane z Wee Heavy. Zaczęło się od piwa Angels Share z Browaru Komitet. Kilka dni temu udało mi się dorwać wersję Barrel Aged. Następnie było piwo Dudziarz z Browaru Profesja. Obie degustacje wypadły bardzo dobrze. Piwo Battle Master 2017 zostało uwarzone według przepisu Jakuba Otto, zwycięzcy Krakowskich Bitew Piwowarów Domowych. Co do pomysłu uwarzenia zwycięskiego piwa, nie jest to nic nowego. Uważam to za fajną promocję domowych piwowarów. Która z osób warzących piwo w domowym zaciszu nie marzy o wydaniu czegoś na większą skalę? Sprzęt, koszty, kontakty z hurtowniami, ciężko z tym na początku, więc wydanie piwa przez doświadczony browar jest idealnym rozwiązaniem. Browar chce żeby piwo się sprzedało, więc byle czego nie uwarzy. Jeśli trunek okazał się najlepszy spośród tak dużej konkurencji, to znaczy, że jest wybitny. Tak ma być w tym przydatku. Na początku skład.

STYL: Wee heavy
EKSTRAKT: 24,0% wag.
ALKOHOL: 10.0%
SŁODY: Pale Ale, Monachijski typ II, Fawceet Peated, Caramunich typ III, Carafa Special typ III
CHMIEL: Magnum, Fuggles
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 40
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 26.09.2018

W oczy od razu rzuca się wysoki ekstrakt oraz zawartość alkoholu. W słodach zauważyłem Fawceet Peated, czyli słód jęczmienny wędzony dymem torfowym. Był obecny również w piwie Buried Alive. Tam wędzonka była lekka, wyczuwalna, ale w niczym nie przeszkadzała. Piwo Battle Master 2017 ma długi termin ważności. Z chęcią bym je potrzymał te kilka miesięcy na leżaku, ale nie mogę się powstrzymać. Zresztą, mam kilka ciekawych pozycji czekających na specjalne okazje.

Czy jest sens opisywać etykietę w przypadku piwa z Brokreacj? Dokładnie. Filip Kuźniarz odwala kawał dobrej roboty. Tym razem widzę postać przypominającą mi trochę Arnolda z filmu „Conan Niszczyciel”. Nagi tors, masa mięśni i duży miecz. Może to podobizna autora przepisu? Tego nie udało mi się dowiedzieć. Piwo Battle Master 2017 jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze „Maryśka” w Szczyrzycu.

Piwo ma kolor ciemnego karmelu, brązu. Przy nalewaniu widać było jak bardzo gęsty jest ten trunek. Pina utworzyła się tylko przy agresywnym nalewaniu, ale i tak znikła po kilku sekundach.

Battle Master 2017 [Brokreacja]

Aromat jest rozgrzewający i bardzo intensywny. Czuję przede wszystkim słodycz, „lepkość” i sporo czerwonych owoców. Zapach jest bardzo świeży, nic tu nie zamula. Nie ma też palącego alkoholu oraz wędzonki. Zapowiada się dobrze.

W pierwszym łyku jest dobrze. Piwo jest gładkie, aksamitne i powoli spływa po moim gardle. Smak jest intensywny, ale nie przesadzony. Jest w nim trochę goryczki pomieszanej ze słodem i domieszką owoców, zaraz po nich pojawia się konkretny goryczkowy pocisk. Całość jest dobrze ułożona, smaki do siebie pasują i fajnie się uzupełniają. Alkoholu nie czuć też w smaku, piwo jest wysoko pijalne. Idealnie nadaje się na powolną degustacje. Podoba mi się ta fajna, dobrze zaakcentowana słodycz przechodząca w goryczkę. Jest też trochę nut wędzonych. Pałętają się one w tle. Może dla kogoś będzie to już za dużo, ale dla mnie poziom tych nut  jest raczej średni. Pod koniec jest też karmel. Smak nie ulatuje,  zostaje z nami do ostatniej kropli.

Battle Master 2017 [Brokreacja]
OCENA: 8/10

Dobre piwo, trochę słodyczy, goryczki z lekką wędzoną nutą. Daję mu 8.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *