Barlow Sorbus [Browar Kormoran]

Jest, wylądował. Jedna z głośniejszych premier ostatnich miesięcy, czyli piwo Barlow Sorbus z Browaru Kormoran.

piwo Barlow Sorbus [Browar Kormoran]

Kiedy już myślisz, że Imperium Prunum to maks na co stać Browar Kormoran pojawia się Barlow Sorbus. Za pierwszym razem był to Porter, tym razem browaru uwarzył piwo w stylu Barley Wine. Na początku pomyślałem ok, Barley Wine jest spoko. Gęsty, słodki, mocny, czy coś można tu popsuć? Wczytując się w opis produkty natrafiłem na informacje o dodatku, którym była jarzębina. Jarzębina w Barley Wine? Na początku byłem nieco sceptyczny. Lubię ten styl głównie za słodycz, a jarzębina zapewne znacznie ją zniweluje. Znaczy, okaże się, czy znacznie, ale na pewno będzie tu mniej słodkich nut. O ile w Prunum połączenie śliwki i ciemnego piwa było czymś co kocham, to tu … sam nie wiem. Skoro za pierwszym razem się udało, to dlaczego teraz ma być inaczej?

STYL: Barley Wine
EKSTRAKT: 26,0% wag.
ALKOHOL: 10.5%
SŁODY: jęczmienne, ekstrakt słodowy
CHMIEL: ?
DODATKI: jarzębina (3,1%)
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 01.12.2018

Z opakowania za dużo się nie dowiedziałem. Data ważności wynosi równo rok, krótko jak na tam mocny trunek. Warto jednak wspomnieć, że po zakończonej fermentacji piwo leżakowało aż 16 miesięcy w browarze. Mam więc do czynienia z produktem gotowym do spożycia. Dobrze, ale … znam dużo osób przetrzymujących piwa nawet do kilku lat po terminie. W tym przypadku nie ma to chyba większego sensu, więc nie kupią oni 2 butelek. Chociaż patrząc na tempo w jakim piwo znikało z półek, spokojnie znalazła się inna grupa odbiorców 😉 Jarzębina została dodana na „ostatnie miesiące leżakowania”.

Opakowania jest bardzo ładne. Kartonik wygląda identycznie jak przy Imperium Prunum, jedyną różnicą jest wielkość. Pierwsze piwo wyszło w butelce o pojemności 500 mililitrów, tym razem mamy 375 mililitrów pojemności. W przypadku trunków mocnych i intensywnych dużej pojemności mogą męczyć, stąd ta zmiana. Jestem w stanie to zrozumieć. Nie podoba mi się za to etykieta. Do wzoru nie mam zarzutu, ale złocenie z Prunum robiło robotę. Etykieta z Barlow Sorbus wygląda zwyczajnie. Butelka wygląda okazale, smukły kształt oraz lak na szyjce. Z zerwaniem laku jest duży problem, trzeba uważać, aby część nie wylądowała w piwie, albo gdzieś na podłodze. Browar powinien wziąć przykład z estońskiego Pohjala i zastosować ten plastyczny lakopodobny materiał. Aha, zmiana rozmiaru butelki i designu dosięgnie również nowe Prunum. Browar wprowadzi na rynek jeszcze 2 nowe piwa. Będą to Braggot oraz Porter o ekstrakcie 36,6 Plato. Brzmi to bardzo dobrze, szczególnie nastawiam się na to drugie piwo. Podstawą jest bowiem Porter Warmiński. Lak już skruszony, pora na degustację.

piwo Barlow Sorbus [Browar Kormoran]

W kolorze jest oczywiście rubin. Widzę tu jasny brąz, ale pod światło barwa jest ewidentnie rubinowa. Przy nalewaniu widać było sporą gęstość, w szkle widzę jak bardzo przejrzyste jest to piwo. Piany brak, przy agresywnym nalewaniu tworzy się kilka bąbelków, jednak szybko redukują się one do obręczy przy samym szkle.

Biorę głęboki wdech i aromat nie jest zbyt intensywny. Jest słodycz, ale z pewną rezerwą. Za to na finiszu czuć zdecydowanie jarzębinę.  Ma ona cierpki charakter. Może nawet lekko gorzki? Po kilku wdechach czuję konkretne rozgrzewania, słodycz schodzi na drugi plan.

Pora na pierwszego łyka. Mmm, ale to przyjemnie spływa po moim gardle. Trunek jest jednocześnie łagodny i gęsty, jak balsam. W smaku czuję słodycz oraz spore rozgrzewanie. Jest też wyraźna goryczkowa kontra, o jarzębinowym charakterze. Co do gęstości, to oczekiwałem więcej po 26 Plato. Podoba mi się balans pomiędzy słodyczą, a gorzkimi nutami. Ogólnie liczyłem też na większą słodycz, w końcu to Barley Wine. W tym piwie jest ona spora, ale ma jeszcze pewną rezerwę, jarzębina zrobiła swoje. Z drugiej strony nie mam do czynienia z ulepkiem. Chociaż mi by to nie przeszkadzało 😉 Przy kolejnym łyku zastanawiam się nad smakami. Na pewno jest karmel, słody, trochę rodzynek i coś podobnego do … maku. Jarzębinowy finisz wprowadza sporo ożywienia. Fajnym efektem jest jego zmieniający się profil, raz gorzki, raz kwaśny. To akurat wyszło dobrze. Pijalność jest bardzo wysoka, a alkoholu nie czuć tu wcale. Z czasem pojawia się rozgrzewanie, czuć je przy nabieraniu piwa do ust, ujawnia się razem ze słodyczą i trzyma ją w ryzach, żeby nie było za słodko. Smak jest intensywny do ostatniej kropli.

Barlow Sorbus [Browar Kormoran]
OCENA: 9/10

Z oceną mam problem, Prunum podeszło mi lepiej. Tutaj mam po prostu bardzo dobre Barley Wine. Trochę narzekałem na jarzębinę, ale bez niej za dużo by się tu nie działo. Wiem, wiem, browar chce pokazać rzemiosło i nie bawi się w wersje leżakowane w beczkach po innych alkoholach. A szkoda, wtedy … może się kiedyś przekonamy. Barlow Sorbus oceniam na 9 z minusem. Jego największą zaletą jest ułożenie, piwo jest gładkie, smaki czuć wyraźnie, brakuje jedynie ciała i tego efektu wow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *