Backwoods Bastard [Founders Brewing Company]

Piwo Backwoods Bastard to kolejne topowe piwo z Founders Brewing Company, którego będę mógł spróbować.

piwo Backwoods Bastard [Founders Brewing Company]

Piwo Backwoods Bastard jest częścią Barrel-Aged series browaru Founders. Z tej samej serii pochodzi też jedno z lepszych piw jakie piłem w tym roku, a mianowicie Kentucky Breakfast Stout. Jak sama nazwa wskazuje wszystkie piwa z tej grupy łączy jeden wspólny element – drewniane beczki. To właśnie w nich trunek spędza kilka miesięcy, dojrzewając i przejmując nuty z beczek.

STYL: Scotch Ale
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 11.2%
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 50
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 20.07.2017 / 1625 2

Piwo Backwoods Bastard to mocny Scotch Ale dojrzewający w dębowych beczkach po bourbonie. Co do samego stylu, piłem już klika Strong Scotch Ale, m.in. piwo Dudziarz z browaru Profesja. Są to piwa mocna i z charakterem. Jeśli umiejętnie połączy się je z beczką, może wyjść coś naprawdę wyjątkowego. Browar Founders osiągnął chyba cel, ich piwo jest bowiem na 3 miejscu jeśli chodzi o styl Scotch Ale według witryny ratebeer.com. Zastanawiałem się trochę, czy nie dać temu piwu jeszcze trochę dojrzeć. Data butelkowania sięga raptem trzy miesiące wstecz. Prze tego typu mocarzach istnieje ryzyko, że piwo nie będzie do końca ułożone, a alkohol może być zbyt agresywny. Jednak skoro piwo spędziło już sporo czasu w beczce, browar wydał je na rynek, powinno nadawać się już do picia.

Etykieta ma swój klimat. Szara kolorystyka i postać w kapeluszu przypominająca mi Gandalfa z Władcy Pierścieni. Piwo zostało uwarzone w browarze Founders i jest dostępne w butelkach o pojemności  330 oraz 750 mililitrów. W moje ręce wpadł mniejszy egzemplarz. Jak udało mi się dostać piwo z amerykańskiego browaru (do tego w bardzo dobrej cenie)? Founders ma teraz oficjalną dystrybucje w Polsce, ja swoje butelki dostałem w Bierland.

piwo Backwoods Bastard [Founders Brewing Company]

Piwo Backwoods Bastard jest dosyć przeźroczyste. Z bliska widać przez nie nawet drugą stronę świata 😉 Piwo ma kolor ciemnej czerwieni, z daleka wydaje się być ciemnobrązowe. Piana jest słaba, przy nalewaniu utworzyło się kilka bąbelków, ale szybko znikły.

Aromat jest dosyć słodki. Jeśli miałbym zgadywać w ciemno, to przypomina mi on piwo leżakowane w beczce po czerwonym winie. Jest tu trochę śliwki, chociaż nie za dużo. Może to ten czerwony kolor tak wpływa na moje odczucia? Na finiszu czuję lekkie muśnięcie alkoholu, jest on subtelny, dobrze ułożony.

Pierwszy łyk i wiem, ze słodyczy nie będzie tu za dużo. W smaku piwo jest wytrawne, aż ściąga mi usta. Poza tym czuję trochę nut palonych i konkretne rozgrzewanie. Znaczy na początku lekki, ale z każdą sekundą czuję je coraz bardziej. W smaku pojawia się też nuta czerwonych owoców. Są one bardzo lekko zaznaczone, ale wyczuwalne przy każdym kolejnym łyku. Oj, jest bardzo wytrawnie. Ciekawe, czy te taniny pochodzą od beczki? Na całym podniebieniu czuję konkretne ściąganie. Do tego mocno palony karmel. Nagazowanie w piwie jest praktycznie na poziomie zerowym. Co do alkoholu, to nie jest on nachalny. Są momenty, kiedy piwo grzeje w przełyk, ale nie ma ich za wiele. Kilka miesięcy w piwnicy i alkohol zniknąłby całkowicie. Z czasem pojawia się coraz więcej nut drewnianych, to one teraz dominują. Nut palonych nie wyczuwam, jest za to sporo palonego karmelu. Drewno i karmel, te dwa smaki rozdają tu karty.

Backwoods Bastard [Founders Brewing Company]
OCENA: 9/10

Jest konkret. Bardzo wytrawne piwo z nutą czerwonych owoców, do tego karmel. Mam wrażenie, że mogło te kilka miesięcy jeszcze poleżeć, ale nic stracone, zawsze mogę się zaopatrzyć w kolejną butelkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *