Angelico Stout [Piwne Podziemie]

Piwo Angelico Stout to kolejne spotkanie z browarem Piwne Podziemie. Jak wypadnie ich interpretacja FESa?

Piwo Angelico Stout [Piwne Podziemie]

Po wczorajszym spotkaniu z piwem Coffeelicous Special postanowiłem ponownie sięgnąć po butelkę z Piwnego Podziemia. Kiedyś browar można było spotkać jedynie na piwnych festiwalach i w knajpach. Decyzja o butelkowaniu piw przełożyła się na dużo większą dostępność ich produktów w naszym kraju. Jeszcze rok temu nie miałem okazji spróbować żadnego z nich, teraz będzie to moje bodajże czwarte spotkanie z tym browarem. Do tej pory poziom ich piw był wysoki, więc na pewno na tej liczbie się nie skończy. Piwne Podziemie dużo butelkuje, widać to po liczbach premier. Tak więc mam oko na ich następne porodukcje, a tym teraz pora sprawdzić skład piwa Angelico Stout.

STYL: Chocolate Vanilla Hazelnut Foreign Extra Stout
EKSTRAKT: 18,5% wag.
ALKOHOL: 7,2%
SŁODY: Jęczmienny, pszeniczny
CHMIEL: ?
DODATKI: płatki owsiane, laktoza, ziarna kakaowca, kawa, naturalny ekstrakt orzecha laskowego, wanilia
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 22.06.2018

Foreign Extra Stout nie jest zbyt popularnym stylem. Do tej pory piłem jedynie trzy piwa w tym stylu: FES z Cieszyna, FES w wersji wędzonej Miss Big Foot z browaru Birbant oraz FES w odsłonie tropikalnej, czyli Havana Stout z Browaru Pinta. Dziś zapowiada się raczej słodko. Wszystko za sprawą dodatków. Laktoza, wanilia oraz … naturalny ekstrakt orzecha laskowego. Ekstrakt?!? Już wiem, że piwo nie podejdzie każdemu. Ja do ekstraktów nic nie mam, Omnipollo robi to dobrze. Jestem ciekaw, jak Piwne Podziemie ogarnęło ten temat.

Etykieta nawiązuje do nazwy Angelico Stout. Widzę na niej anioła. Na jednej części twarzy widzę coś podobnego do tatuażu, jakieś kwiaty, ornamenty? a skrzydła są oblane czekoladą. Wszystkie skojarzenia z … są nie na miejscu 😉 Pomarańczowo-brązowa kolorystyka dobrze wpasowuje się w całość. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Jana.

Piwo Angelico Stout [Piwne Podziemie]

KOLOR
Mocny brąz, w szkle widzę już czerń. W oczy rzuca mi się przede wszystkim spore nagazowanie trunku. Piana składa się z ogromnej ilości małych bąbelków, które pękają jeden za drugim i przyczyniają się do dosyć szybkiej redukcji piany. Zostaje po niej jedynie kożuch unoszący się na powierzchni.

AROMAT
W mój nos uderza miks czekolady oraz orzecha. Tak orzechowego piwa jeszcze nie … wąchałem. Całość jest naprawdę intensywna. Piwo wydaje się być bardziej słodkie, niż wytrawne. Zapach jest może lekko sztuczny, ale nie będę się do tego przyczepiał.

SMAK
Piwo jest gładkie, bardzo fajnie spływa po moim gardle. Na finiszu czuję długi posmak słodkiej czekolady, która z czasem przechodzi w nuty orzechowe. Mmm, ale te dwa smaki smacznie się komponują. Po kilku łykach pojawia się też kawa, która wnosi gorzki finisz. Bardzo ciekawa i oryginalna kompozycja. Momentami czuję też coś podobnego do whisky. Jej posmak pojawia się w tylej części buzi. Fajnie komponuje się on ze słodyczą przechodząca w orzechowo-gorzki klimat. Bardzo przyjemnie to się pije. Z czasem ten orzech zaczyna smakować sztucznie. Na języku pojawia się też pewna cierpkość. Dużo tu tego, piwo jest bardzo złożone. A od połowy butelki pojawia się też coraz wyraźniejsza wanilia. Też czuje ją głównie „w tle”. Nasycenie jest średnie w kierunku wysokiego. Piwo jest wysoce pijalne, chociaż ta mnogość smaków nie każdemu przypadnie do gustu. Momentami połączenie orzechów z czekoladą daje efekt podobny do nutelli.

Angelico Stout [Piwne Podziemie]
OCENA: 7/10

Chyba FES nie jest moim ulubionym stylem. Daję 7. Ta intensywność orzecha, trochę kłóci się z resztą. Ale polecam spróbować samemu i ocenić na własnym podniebieniu. Na pewno jest to bardzo oryginalne piwo, jego smak na długo zapadnie Wam w pamięci.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o