American Boy [AIPA]

Dziś pierwszy raz spróbuję piwa własnej produkcji. Zaczyna się sezon na lekkie piwa, więc sprawdzę jak wyszło mi American India Pale Ale.

American India Pale Ale piwo

O produkcji piwa pisałem już kilak tygodni temu. Mam nadzieję, że nie ma żadnego zakażenia i nie trzeba będzie go wylać. Było też trochę problemów z chmielem. Ale co tam, człowiek się uczy na błędach, więc trzeba próbować.

etykiety do piwaCzym było by własne piwo, bez własnej etykiety? Nazwa piwa może się kojarzyć z muzyką. Jeśli już, to nie inspirowałem się polskim szlagierem, a bardziej amerykańską wersją. Kanye jest spoko, ale na etykietę wybrałem innego rapera. Całość jest dosyć minimalistyczna, nie było czasu na bawienie się w fajerwerki graficzne. Zresztą, miałem tylko kilka butelek bez etykiet po poprzednich piwach. Zostawię sobie je na specjalne okazje. Piwo rozlałem do butelek o pojemności 500 mililitrów. To odpowiednia pojemność dla IPA. Na dnie widać sporo osadu, jak na piwo niefiltrowane przystało.

American India Pale Ale kolor

Bursztynowy kolor. Piwo jest lekko zamglone. W szkle tworzy się pokaźna piana, która dosyć długo się utrzymuje. Znika po kilku minutach zostawiając ładny lacing. Z bliska widać drobne pęcherzyki powietrza unoszące się szybko ku górze.

W aromacie jest średnio intensywnie. Sporo tropików. Na pierwszym planie jest mango i ananas. W tle lekkie cytrusy. Wyczuwam też pewną słodycz na finiszu. Na razie jest dobrze.

W smaku czuć sporo tropików. Czuję głównie cytrusy, które przechodzą w lekką goryczkę. Goryczka z czasem staje się coraz większa. Ciało jest na odpowiednim poziomie, nagazowanie też w sam raz. Przy każdym łyku tropiki fajnie odświeżają klimat. Goryczka zaczyna jednak z czasem dominować. Szkoda, że nie zmierzyłem IBU, na pewno jest wysokie.  Może to nie sama goryczka, ale brak wyraźnej słodowej kontry? Tropiki mogły by być trochę mocniej zaznaczone. Następnym razem dodam więcej chmielu na aromat. I tyle bym w tym piwie poprawił. Jest świeże, dobrze nagazowane, orzeźwiające z wyraźną goryczką. Alkoholu nie czuć wcale. A ocena? Daję mu między 6 a 7. Chociaż raczej 6 ze względu na zbyt mało tropików.

Podobne posty

Porridge Bullet – Cellar Series Piwo Porridge Bullet to moje pierwsze spotkanie z estońskim browarem Põhjala. Trochę to dziwne. Põhjala cieszy się bardzo dobrymi ocenami, Estoni...
Fusion 2018 Vintage Dary losu. W moje ręce wpadła puszka Fusion 2018 Vintage z Moor Beer Company. Piwo sprezentował mi mój brat mieszkający na co dzień w Londynie. N...
Pan IPAni O tym piwie słyszałem sporo dobrych opinii. Z tego powodu od razu po nie sięgnąłem widząc je w sklepie. Panie i Panowie zapraszam na recenzję piwa Pan...
Patrons Project 14.02 Monocromicon Piwo Patrons Project 14.02 Monocromicon to wspólne dzieło Northern Monk oraz Amundsen. Kolejna puszka z mojego drugiego ulubionego browaru z UK t...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o