A Tool For Conviviality [Cloudwater / Half Acre]

A Tool For Conviviality to coś co misie lubią najbardziej. Po co pić IPA razy dwa skoro można IPA razy trzy?

A Tool For Conviviality [Cloudwater / Half Acre]

Cloudwater słynie głównie z piw w stylu NE IPA. Najlepiej oceniane są wersje podwójne. Wiadomo, Imperial IPA zapewnia więcej doznań, niż podstawa. Ostatnio Cloudwater zaliczył lekki zjazd i postanowiłem zrobić sobie przerwę od browaru z Manchesteru. Kilka tygodni temu zobaczyłem jednak ich zapowiedź Triple IPA i postanowiłem dać im kolejną szansę, dlaczego? Na pewno przez styl. Piw w stylu TIPA można szukać ze świecą w ręku. Większość wypustów o podobnych parametrach ociera się już o Barley Wine, a IPA ma być wysoce pijalna i dobrze nachmielona. Czy Cloudwater podoła? Pamiętam Chubbles, ich poprzednie TIPA. Było to jedne z moich najlepszych piw, jakie piłem w 2017 roku. Dlatego boję się, że A Tool For Conviviality nie sprosta oczekiwaniom. Często tak mam, gdy porównuje nowe piwo z jakimś top sprzed kilku miesięcy. Ciekawe ile w tym prawdy, a na ile jest to wyimaginowany obraz czegoś doskonałego? Nie będę jednak wchodził w filozoficzne rozkminy. Rzuciłem jeszcze okiem na ocenę na untappd, powinno być dobrze.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 10.0%
SŁODY: Golden promise, flaked oats, dextrose, maltodextrin
CHMIEL: Citra, Centennial, Amarillo, Pilgrim Alpha, CO2 Extract
DODATKI: laktoza, fasola tonka, kwas mlekowy
DROŻDŻE: JW Lees
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 21.03.2018

Od pewnego czasu Cloudwater podaje więcej danych dotyczących składu na swoich puszkach. IPA o zawartości alkoholu na poziomie 10%, o tak! Piwo zostało uwarzone we współpracy z amerykańskim browarem Half Acre. Na zimno wylądowały tu takie chmiele jak Citra, Centennial i Amarillo. Całkowita ilość wyniosła 32 g / l. To o 6 gram więcej niż w przypadku ich ostatniego urodzinowego wypustu. Jak widać, chmielu nie żałowano. Drożdże JW Leeds maja zapewnić czysty estrowy profil.

Etykieta A Tool For Conviviality jest prosta i ładna. Dwa kolory niebieski oraz pomarańczowy przechodzą powoli w fiolet oraz czerwień. Z photoshopem i efektem gradient można zrobić coś podobnego w kilka minut. Nie każda etykieta musi być przekombinowana, aby dobrze wyglądała. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 ml i zostało uwarzone w browarze Cloudwater.

A Tool For Conviviality [Cloudwater / Half Acre]

KOLOR
Piwo ma ciemno pomarańczowy kolor. Jest dosyć mętne, chociaż na krańcach widać trochę przebłysków. Piana jest obfita, biała, widać w niej sporo drobnych pęcherzyków. Pod tym względem Cloudwater się znacznie poprawił. Kiedy bąbelki znikają zostaje po niej ładny lacing.

AROMAT
Trzy słowa: słodko, owocowo i intensywnie. Mogę już przejść dalej i wziąć łyka? Z owoców oczywiście tropiki: na pewno jest tu słodkie mango oraz grejpfrut. Liczyłem na większą intensywność, z czasem zapach blednie niczym tania koszulka po 20 praniu. W aromacie nie ma też żadnych oznak alkoholu. Na pewno jest świeżo i soczyście, moje kubki smakowe zaczęły pracować na najwyższych obrotach.

SMAK
Ależ to jest gładkie i pełne. W pierwszym łyku czuję jak piwo dostojnie spływa po moim gardle. Smak to świeże i soczyste owoce, bez grama goryczki. Czuję tu sporo mango, ale czy to na pewno ten owoc? Ogólnie jest tu bardzo dużo słodyczy, nie jak karmel a właśnie bliżej jej do mango. Momentami dochodzi też ananas. Piwo jest treściwe oraz bardzo soczyste. Nagazowanie należy do niższych, ale czuję trochę bąbelków. Daję za to małego plusa, fajne uczucie.  Kolejny łyk i goryczka dalej na poziomie zero IBU, za to słodycz zaczyna przybierać na sile. Największym plusem tego piwa jest jego ciało, można z niego wycisnąć tony soczystości. Szkoda, że pod względem owoców dzieje się tu tak niewiele. Dużo mango, kawałek ananasa i długo, długo nic. Pijalność jest bardzo wysoka, a odczucie alkoholu niskie. Te 10% pije się jak 4,5%. Niby wszystko to się zgadza, ale te owoce są mało wyraźne. Taka trochę double and half NEIPA.

A Tool For Conviviality [Cloudwater / Half Acre]
OCENA: 9/10

Daję 9, chociaż bliżej mu do ósemki, niż dziesiątki. Do ideału zabrakło mi tych owoców w smaku. Ciało ok, alkohol dobrze ukryty. To nie poziom Chubbles.

 

Podobne posty

Hop City DIPA 2018 Piwo Hop City DIPA 2018 to efekt współpracy trzech brytyjskich browarów. Hop City DIPA 2018 to oficjalne piwo festiwalu Hop City, który odbędzie ...
Château 2017 Jak piwo Château zniosło próbę czasu? Pora sprawdzić jak smakuje jedna z czołowych pozycji Browaru Artezan. O samym piwie dużo pisał nie bę...
Muscle & Mayhem Jednym z moich tegorocznych celów było wypicie piwa z Bottle Logic. Na pierwszy ogień idzie ich Muscle & Mayhem. Dlaczego Bottle Logic? O bro...
Risfactor Risfactor z Browaru PINTA zostanie oceniony po tym, jak próbowałem już wersji Barrel Aged. Niedawno pisałem o tym, jak beczka potrafi zepsuć piwo...

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o